Stopy procentowe w dół. Adam Glapiński wskazuje na inflacje. KIedy kolejna obniżka?

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński tłumaczy zaskakującą decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Kiedy kolejne obniżki stóp procentowych? Co zdecydowało o obniżkach? Na te pytania prezes NBP odpowiedział na comiesięcznej konferencji prasowej.
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Stopy procentowe zaskoczyły. Adam Glapiński zabiera głos

Wydawało się, że przed sierpniową przerwą Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych, a tymczasem - wbrew przewidywaniom ekonomistów - stopy procentowe spadły. Główna stopa procentowa wynosi obecnie 5,00 proc. Ścięto ją o 25 punktów bazowych. Ekonomiści przypuszczają, że o takim ruchu zdecydowała lipcowa projekcja NBP i niska ścieżka inflacji oraz mniejsze ryzyko wzrostu cen ropy naftowej, ze względu na uspokojenie się sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jak to widzi prezes NBP i przewodniczący Rady Adam Glapiński?

- Obniżająca się z kwartału na kwartał inflacja to dowód, że polityka pieniężna NBP w ostatnich miesiącach i kwartałach była właściwa. Pomimo krytyki, jaka się na nas wylewała - oskarżeń o zbyt wysokie stopy procentowe - rozwój sytuacji potwierdza, że była to w pełni trafna polityka - mówił Adam Glapiński, zaczynając swoje wystąpienie od tematu inflacji. Co najważniejsze, prezes NBP zdradził, że projekcja pokazuje, iż inflacja w średnim okresie będzie zgodna z celem NBP, który wynosi 2,5 proc. +/- 1 proc. Adam Glapiński przytoczył prognozę NBP, z której wynika, że inflacja znajdzie się w celu już od lipca.

Zobacz wideo Piotr Kuczyński: Wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu jest fatalny

Stany Zjednoczone, nakładając cła, nie uderzają w Polskę?

RPP biorąc pod uwagę te dane, miała zdecydować o "ostrożnym" dostosowaniu stóp procentowych. - Jednocześnie Rada podkreśla, że utrzymujące się czynniki niepewności, mogą istotnie wpłynąć na kształtowanie się inflacji - dodawał Adam Glapiński. Chodzi m.in. o tempo wzrostu wynagrodzeń, zamrożenie cen energii, sytuację na Bliskim Wschodzie i ewentualny wzrost cen ropy naftowej oraz napięcia handlowe spowodowane cłami Donalda Trumpa.

- Cała debata wokół zmian taryf oraz decyzji nowej administracji amerykańskiej tworzy atmosferę niepewności. Przypominam jednak, że decyzje amerykańskie dotyczące podwyższonych ceł mają dla Polski niewielkie znaczenie. Nasza wymiana handlowa ze Stanami Zjednoczonymi jest niewielka - w dużej mierze to usługi, które w ogóle nie są objęte tymi zmianami. Dla nas ma to marginalne znaczenie, choć w mediach wylano na ten temat więcej atramentu, niż jest to tego warte. Mówi się o tym więcej w artykułach publicystycznych niż eksperckich, bo ma to większe znaczenie dla innych krajów niż dla nas. Pośrednio wpływa to na nas przez naszego głównego partnera handlowego - Niemcy, ale dla Polski znaczenie tych decyzji pozostaje ograniczone - przekonywał Adam Glapiński. 

Kiedy kolejne obniżki stóp? Jasna deklaracja prezesa

Co istotne, prezes NBP przekazał, że "kolejne decyzje Rady będą uzależnione od napływających informacji". - Nie zapowiadamy ścieżki, żadnej obniżki cen stóp procentowych. To nie jest początek cyklu. Obniżek stóp procentowych nie planujemy, ponieważ obecna sytuacja tego nie uzasadnia. Będziemy podejmować decyzje w zależności od napływających danych, tak jak zrobiliśmy to teraz. Będziemy działać po prostu tak, żeby trwale obniżyć inflację, bo to jest nasze podstawowe zadanie, nasze podstawowe zobowiązanie wobec Polaków - deklarował Adam Glapiński, utrzymując jastrzębią retorykę. Dodawał, że innym celem NBP jest "wspieranie polityki gospodarczej rządu". - Staramy się jednak nie przesadzić z "mrożeniem" gospodarki ani z ograniczaniem dostępności kredytu - przyznawał. 

- Na szczęście obecnie mamy taki cykl gospodarczy i taki przebieg procesów inflacyjnych, że stopy procentowe maleją i prawdopodobnie nadal będą maleć, o ile nie nastąpi nagły wzrost inflacji z trudnych dziś do przewidzenia powodów. Obecnie nie widzę takich zagrożeń, ale, jak wiadomo, sytuacja może się zmienić - mówił dalej prezes NBP. Jako jeden z takich nieprzewidywalnych czynników wskazywał politykę klimatyczną i wprowadzenie w 2027 r. systemu ETS2 (dodatkowych opłat z emisję CO2). Według niego może to podbić inflację o ok. 2 proc., ale na razie takiego zagrożenia nie ma. Sam system nazwał "klimatycznym luksusem". 

Co ze złotym? "Jest silną walutą"

Dalej Adam Glapiński odniósł się do kursu złotego, który ma pozostawać pod kontrolą. - Ulegał pewnym wahaniom, związanym m.in. z wojną, a także zmianami w polityce celnej Stanów Zjednoczonych. Ale generalnie złoty pozostaje silną walutą. Jest samodzielny, płynny i swobodnie kształtuje swój kurs. To jedna z nielicznych takich walut na świecie - mówił prezes NBP. Zdradził, że wyliczono, iż podczas jego 8-letniej kadencji złoty umocnił się do euro o 3 proc., a do dolara o 7 proc. - Kurs złotego działa też jako nasz zderzak wobec zewnętrznych wydarzeń gospodarczych. My nie reagujemy na wstrząsy gospodarcze bezrobociem czy falą bankructw, tylko zmianą kursu naszej waluty - dodawał.

Przeczytaj też: "Nauczycieli mniej, uczniów też. Edukacja w Polsce się zwija? Mamy liczby".

Źródła: "Ocena bieżącej sytuacji ekonomicznej - lipiec 2025"

Więcej o: