"Drodzy pracownicy, będąc w reorganizacji, staramy się, aby osoby uzależnione od narkotyków podjęły terapię i w sytuacji, gdy nie mamy wystarczająco pracy dla uczciwych i wydających na swoje oraz swojej rodziny utrzymanie pracowników nie chcemy pomagać narkomanom niszczyć swojego życia oraz swoich bliskich" - maila o takiej treści mieli dostać pracownicy firmy Eko-Okna według WP Finanse. Otworzono również telefon zaufania i poradzono, by zgłaszać w nim "każdą osobę, która potrzebuje terapii, a zarazem blokuje miejsce pracy".
Przytoczony mail miał się pojawić w czasie, gdy ogłoszono, że firma nie przedłuży współpracy z agencjami pracy lub zupełnie z niej zrezygnuje, co de facto oznacza duże zwolnienia w firmie. Z końcem czerwca pracę w firmie straciło ok. 1000 osób, a w lipcu zwolnienia mogą dotknąć nawet 3-4 tys. pracowników. Firma zatrudnia w sumie 15 tys. osób. Dziennikarz podający się za pracownika Eko-Okna zadzwonił na wspominaną infolinię, podając się za narkomana, który w obliczu tej sytuacji martwi się o zwolnienia. - Jeżeli nie będzie podstaw do zwolnienia i będzie pan trzeźwy w pracy, to pana nie zwolnią. To jest tylko taka informacja, żeby ludzie, którzy są pod wpływem używek i mają z tym problem, zaczęli o siebie dbać - usłyszał od pracującej na infolinii kobiety.
- W przytoczonym mailu użyto języka stygmatyzującego i poniżającego. Namawianie załogi do donoszenia na kolegów zmagających się z uzależnieniem przekracza granice dopuszczalnej komunikacji - niszczy zaufanie w miejscu pracy i ociera się o tworzenie atmosfery nękania - zauważa prawniczka dr Katarzyna Kalata z kancelarii Kalata. Dodatkowo może to łamać przepisy dot. danych osobowych. - Informacje o stanie zdrowia (w tym o nałogach) należą do danych wrażliwych i pracodawca nie powinien ich pozyskiwać ani wykorzystywać w taki sposób - dodaje prawniczka w rozmowie z portalem.
Firma Eko-okna należy do miliardera Matusza Kłoska. W ostatnich latach było o nim głośno głównie z powodu jego działalności filantropijnej i zaangażowania w organizacje katolickie. To on sfinansował billboardy - "Kochajcie się mamo i tato", "Mam 11 tygodni" i "Gdzie są te dzieci". Co ciekawe, problematyka uzależnień jest mu znana. Podczas IV pielgrzymki przedsiębiorców na Jasną Górę otwarcie mówił o swoim uzależnieniu od alkoholu. Na stronie Fundacji Nasze Dzieci można także znaleźć świadectwo jednego z pracowników firmy Eko-okna, który dziękował Mateuszowi Kłoskowi za pomoc w wyjściu z nałogu.
Więcej o problemach firmy Eko-okna: "Gigant ze Śląska zatrudnia 15 tys. Właśnie ogłosił rozpoczęcie procesu reorganizacji".
Źródła: WP Finanse, Next.gazeta.pl
***
Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami:
Więcej informacji znajdziesz na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. link: [https://kcpu.gov.pl/]