Unia Europejska chce nałożyć cła odwetowe na USA. To odpowiedź na zapowiedź Donalda Trumpa

Unia Europejska nie pozostawi amerykańskich ceł bez odpowiedzi. Ujawniono, jakie dalsze kroki szykują państwa Wspólnoty wobec Stanów Zjednoczonych.
Ministrowie handlu Unii Europejskiej omawiają w Brukseli relacje UE-USA i taryfy celne.
Fot. REUTERS/Yves Herman

UE odpowie cłami?

Unijny komisarz do spraw handlu Marosz Szefczovicz nazwał groźby USA o nałożeniu wysokich ceł rozczarowującymi. Podkreślił, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia z USA do sierpnia, to Unia będzie przygotowania do działania i nałożenia ceł odwetowych na produkty z USA. Przedstawił już europejskim stolicom kolejną listę amerykańskich produktów, które zostaną objęte unijnymi cłami w wysokości 72 miliardów euro. Pierwsza lista - stworzona w reakcji na 25-procentowe cła nałożone na stal i aluminium z Europy - jest gotowa od kwietnia. Na razie jednak Wspólnota przedłużyła zawieszenie tych ceł do początku sierpnia, a te niecałe trzy tygodnie zamierza wykorzystać na negocjacje z USA. 

Cios w najmniej oczekiwanym momencie

Co ciekawe, Marosz Szefczowicz myślał, że negocjacje na linii Bruksela-Waszyngton w ostatnich tygodniach zmierzały do porozumienia. Tymczasem przedwczoraj prezydent Donald Trump zapowiedział 30-procentowe cła na towary z Unii od sierpnia. - Unia Europejska podchodziła do tych rozmów w dobrej wierze i z pełnym zaangażowaniem. Ale bądźmy szczerzy, pomysł wprowadzenia 30-procentowej stawki celnej skutecznie uniemożliwi wzajemną wymianę handlową. Zrobimy wszystko, ja zrobię wszystko, co możliwe, by uniknąć bardzo negatywnego scenariusza - powiedział komisarz Szefczowicz. Według Rady Europejskiej, wartość dwustronnego handlu towarami i usługami między UE a USA wyniosła w ubiegłym roku 1,68 biliona euro. Łącznie UE oraz USA odpowiadają za prawie 30 proc. światowego handlu towarami i usługami. 

Zobacz wideo Największa gospodarka świata kurczy się przez Trumpa

Nie ma zgody w UE?

Szef włoskiej dyplomacji Antonio Tajani powiedział, że jego celem jest zniesienie wszelkich ceł między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, Kanadą i Meksykiem. Ostrzegł, że wprowadzenie wzajemnych wysokich ceł będzie ciosem finansowym i gospodarczym dla Brukseli i Waszyngtonu. W wywiadzie dla włoskiego dziennika "Il Messaggero" podkreślił, że w sprawie ceł należy zachować zimną krew. Pochwalił decyzję Unii o wstrzymaniu się z cłami do 1 sierpnia. Stowarzyszenie Włoskich Przedsiębiorców podliczyło, że amerykańskie cła oznaczałyby redukcję włoskiego eksportu o 35 miliardów euro. Także Niemcy wzywają do pragmatycznego rozwiązania wojny handlowej. Ministerka gospodarki Niemiec Katherina Reiche powiedziała, że cła będą szkodliwe zarówno dla Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. Podkreśliła, że cła mocno uderzą w europejskie firmy eksportowe, a jednocześnie będą miały silny wpływ na gospodarkę i konsumentów po drugiej stronie Atlantyku.

Przeczytaj też: "Niebezpieczna ideologia w Dolinie Krzemowej. To dlatego Elon Musk kupił Twittera".

Źródła: IAR, CNN, Reuters

Więcej o: