- Na chwilę obecną nie przewidujemy, żeby wznowienie produkcji mogło nastąpić wcześniej niż za 6 miesięcy. Straty są duże i dalej je szacujemy - powiedział w rozmowie z money.pl prezes Barlinek SA. Wojciech Michałowski. W środę rano minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że rosyjskie drony uderzyły w fabrykę Grupy Barlinek w Winnicy na Ukrainie. Ze względów bezpieczeństwa firma nie ujawnia na razie dokładnych informacji o ataku i zniszczeniach. Grupa Barlinek produkuje podłogi drewniane.
W nocy w fabrykę płyt podłogowych uderzyło kilka rosyjskich dronów. Pracownicy nocnej zmiany udali się do schronów, ale podczas ewakuacji doszło do poparzeń. Rosjanie mieli celowo uderzyć z trzech strony. W wyniki tego ataku są ranni, w tym dwoje ciężko poparzonych. Na miejscu działają służby ukraińskie i polski konsulat. Stan dwóch osób, które zostały ranne w wyniku ataku rosyjskich dronów na polską fabrykę Barlinek w Winnicy na Ukrainie, jest poważny, ale stabilny. Kilka osób odniosło lżejsze obrażenia. Rosyjskie bezzałogowce zaatakowały polską inwestycję w nocy. Ranni to obywatele Ukrainy pracujący w polskiej firmie. Ogółem obrażenia odniosło kilka osób. Jak się dowiedział korespondent Polskiego Radia Paweł Buszko, stan dwóch poparzonych jest poważny, ale stabilny. Rannych w szpitalu odwiedziły władze obwodu winnickiego.
"Zbrodnicza wojna Putina przybliża się do naszych granic" - stwierdził Radosław Sikorski po atakach. Zakłady grupy Barlinek to największa polska inwestycja w obwodzie Winnickim. To już drugi poważny atak na polską firmę od początku pełnoskalowej agresji. We wrześniu 2024 roku celem ataku powietrznego były zakłady Fakro we Lwowie. W nocy Rosjanie atakowali terytoria w głębi Ukrainy za pomocą 400 dalekosiężnych dronów. Użyli też jednej rakiety balistycznej. Celowali m.in. w Winnicę i Krzywy Róg. W niemal 400-tysięcznej przed wojną Winnicy w środkowej Ukrainie w wyniku nocnych ataków rannych zostało 7 osób. W Krzywym Rogu także doszło do zniszczeń i pożarów. Tam ranna została jedna osoba.
Przeczytaj też: "Tajna operacja Wielkiej Brytanii. Przez błąd musieli ratować 4500 Afgańczyków".
Źródła: IAR, money.pl