Węgrzy zbudują rurociąg z Serbią. Minister finansów mówi o planach dot. rosyjskiej ropy naftowej

Węgrzy szykują wielką inwestycję, w którą zaangażowani mają być Rosjanie. Drogi Brukseli oraz Budapesztu wyraźnie się rozjeżdżają.
Szczyt przywódców Unii Europejskiej w Brukseli.
Fot. REUTERS/Christian Hartmann

Węgrzy chcą rosyjskiej ropy

"Seria błędnych decyzji podjętych w Brukseli postawiła Europę w bardzo trudnej pozycji na międzynarodowym rynku energii. Dziś ceny energii w Europie wzrosły kilka razy bardziej niż w reszty świata" - grzmi węgierski minister finansów Péter Szijjártó. Ma na myśli coraz bardziej radykalne odchodzenie od rosyjskich surowców. Przypomnijmy - niedawno zdecydowano, że w 2026 r. import ropy z Rosji w ramach podpisanych już kontraktów ma zostać wstrzymany. Obniżono też cenę za baryłkę rosyjskiej ropy z 60 do 45 dolarów. I tak zakaz obejmuje już 90 proc. importu do UE ropy naftowej z Rosji.

Tajny plan za plecami Brukseli

"Bruksela siłą odłącza połączenia energetyczne, zakazuje użytkowania rosyjskich przewoźników energetycznych i zamyka trasy transportowe. Sytuację tę można rozwiązać poprzez przyciągnięcie większej ilości źródeł energii i rozwój większej liczby dróg transportowych. Z serbskimi i rosyjskimi kolegami zawieramy porozumienie w sprawie budowy nowego rurociągu ropy naftowej łączącego Węgry z Serbią" - przekazał Péter Szijjártó. Tymi "kolegami", z którymi ostatnio rozmawiał, mieli być wiceminister energetyki Rosji Paweł Sorokin i serbska ministerka energetyki Dubravka Djedovic-Handanović.

Zobacz wideo Jak Rosja zobaczy naszą słabość, to ją wykorzysta i zaatakuje

Powstanie nowy rurociąg

O nowym rurociągu mówi się już od pewnego czasu. W kwietniu Péter Szijjártó podczas wizyty w Serbii obiecywał, że rurociąg naftowy z Węgier do Serbii mógłby zaspokoić całe zapotrzebowanie Serbii na ropę naftową. Wtedy mówiło się, że będzie mógł ruszyć w 2028 r., a teraz media podają nawet 2027 r. Jego budowa miałaby rozpocząć się już na początku 2026 r. Roczna przepustowość 180-kilometrowego rurociągu ma wynosić 5 mln ton ropy. Inwestycja ma kosztować 130 miliardów forintów (ok. 1,4 mld zł). Węgrzy liczą, że w ramach rewanżu za lojalność w budowie rurociągu pomogą Rosjanie. Świadczyć o tym może fakt, że w rozmowach uczestniczą rosyjscy przedstawiciele. 

Węgrzy będą mieli tańszą energię?

- Zbudujemy rurociągi i otworzymy nowe źródła dostaw, dzięki czemu Węgrzy będą mieli najniższe rachunki za energię w Europie - zapowiadał Péter Szijjártó. Ostrzegł, że odcięcie Węgier od dostaw rosyjskiej ropy naftowej i gazu podwoi, a nawet czterokrotnie zwiększy rachunki gospodarstw domowych za media. - Nie pozwolimy na to - podkreślał Węgier.

Przeczytaj też: Odkryto wielkie złoże ropy naftowej w Polsce. Na jak długo wystarczy? "Dajcie spokój".

Źródła: Reuters, euractiv.com, Szijjártó Péter [Facebook]

Więcej o: