- Prawo nie może nakazywać, nie możemy nakazywać komuś posiadania dzieci, to jest niezgodne z Konstytucją - mówił na posiedzeniu komisji ds. petycji poseł Marcin Józefaciuk z KO. Anonimowy autor petycji złożonej w lutym tego roku przedstawił pomysł nałożenia podwójnej składki emerytalnej na osoby, które nie posiadają dzieci oraz nałożenie składki wyższej o 50 proc. na małżeństwa posiadające tylko jedno dziecko (z wyjątkami). Zgodnie z propozycją podwyższona składka miałaby dotyczyć osób powyżej 30. roku życia. Petycję odrzucono.
Odrzucenie petycji rekomendowało sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (BEOS). Jego argumenty powtórzył poseł Józefaciuk, który powiedział, że jedną z podstawowych zasad ubezpieczeń społecznych jest równe traktowanie ich beneficjentów, a z którą to regułą proponowany projekt jest niezgodny. Józefaciuk powołał się też na zasadę sprawiedliwości społecznej, zgodnie z którą wysokość emerytury zależy od wysokości opłaconej składki. Osoby, które opłacałyby bykowe, musiałyby więc dostać wyższe emerytury. Poseł KO ocenił, że propozycja ta w całości jest "zbyt kuriozalna na obecne czasy".
Jeśli propozycja zawarta w petycji weszłaby w życie, to obniżyłaby pensję minimalną, czyli 4 666 zł brutto, o 455 zł miesięcznie. Przy wynagrodzeniu na poziomie 6 tys. zł "bykowe" wynosiłoby 585 zł. Inaczej mówiąc: z każdego 1000 zł brutto kwota niemal 100 zł byłaby odprowadzana do ZUS-u. Przy pensji na poziomie 12 tys. zł "bykowe" obniżyłoby wypłatę aż o 1 171,20 zł - wyliczał "Fakt".
Czytaj też: "'Bykowe' w Polsce. Czytelnicy Gazeta.pl jednoznacznie o podatku dla bezdzietnych [SONDA]"
Źródła: TVN za PAP, Fakt