Władze USA zapowiedziały wprowadzenie od czwartku 7 sierpnia 39-proc. cła na produkty sprowadzane ze Szwajcarii. To jedne z najwyższych stawek celnych, które wprowadziły Stany Zjednoczone na partnerów handlowych i najwyższe w Europie (większe cła nałożono tylko na Brazylię, Syrię, Laos i Mjanmę). Wcześniej w szwajcarskich mediach pojawiały się informacje, że kraj jest bliski wynegocjowania korzystniejszej umowy, podobnej do tych zawartych przez USA i Unię Europejską, Wielką Brytanię i Japonię (ustalono cła bazowe na poziomie od 10 do 15 procent).
Prezydentka Szwajcarii Karin Keller-Sutter jest w ogniu krytyki po nieudanych rozmowach z Donaldem Trumpem. Negocjacje w sprawie umowy handlowej trwały od kilku miesięcy. Szwajcarscy urzędnicy wierzyli, że są na dobrej drodze do osiągnięcia porozumienia, a cła na Szwajcarię wyniosą ostatecznie 10 procent. Już w kwietniu kraj był przekonany, że wynegocjuje korzystną umowę handlową ze Stanami Zjednoczonymi. Jednak w czwartek 31 lipca Karin Keller-Sutter podczas krótkiej rozmowy z telefonicznej z Trumpem miała pogrzebać dotychczasowe wysiłki. "Financial Times" podaje, że podczas tej rozmowy prezydent USA mówił o deficycie handlowym (w 2024 r. wynosił 47,4 mld dolarów) i pytał, co jeszcze Szwajcaria mogłaby zaoferować Amerykanom. Trump twierdził, że 10-proc. cła to za mało, a "Szwajcaria kradnie pieniądze USA". Natomiast prezydentka Karin Keller-Sutter, według szwajcarskich urzędników, "nie miała nic do powiedzenia".
Krytyka nie ominęła wpływowego sektora farmaceutycznego, który wysyła około 60 proc. swojego eksportu do Stanów Zjednoczonych. Zarzucono mu torpedowanie rozmów z Amerykanami. Firmy farmaceutyczne, m.in. Novartis i Genentech (amerykańska spółka zależna od Roche) otrzymały pisma od administracji Trumpa z żądaniem obniżenia cen leków. - Przesyłają do naszego kraju ogromne ilości leków, a my chcemy produkować je w naszym kraju - stwierdził amerykański przedstawiciel handlowy Jamieson Greer. - Idziemy na noże - skomentował anonimowo sytuację były szwajcarski dyplomata.
Szwajcarscy producenci ostrzegli w piątek, że wysokie cła stanowią zagrożenie dla dziesiątek tysięcy miejsc pracy. Natomiast w poniedziałek 4 sierpnia odnotowano spadki akcji. W poniedziałek 4 sierpnia szwajcarski indeks SMI traci o około 1 proc. Największe spadki odnotowały akcje firmy logistycznej Kuehne & Nagel (-1 proc.) i holdingu działającego w branży dóbr luksusowych Richemont (-0,9 proc.).
Czytaj również: "Kuriozalny ruch Trumpa. Zwolnił ją, bo dane były złe. Fala krytyki".
Źródła:Biały Dom, Financial Times, Agencja Reutera