Polska wyprzedaje ziemię cudzoziemcom? Nawrocki starł się z Kosiniakiem-Kamyszem. Różne dane i wielkie zarzuty

Karol Nawrocki starł się z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Poszło o sprzedaż ziemi cudzoziemcom. - Tyle Rzeczypospolitej, ile naszej ziemi. Polska ziemia powinna być w rękach polskiego rolnika - powiedział prezydent.
Władysław Kosiniak-Kamysz
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Kosiniak-Kamysz odpowiada Nawrockiemu

"Prezydent Nawrocki po raz kolejny został wprowadzony w błąd - tym razem w sprawie rolnictwa" - odezwał się w mediach społecznościowych wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. "Za rządów PiS radykalnie wzrosła sprzedaż ziemi rolnej i leśnej obcokrajowcom (...) Na każdym poziomie stoimy na straży zasady, by polska ziemia trafiała w polskie ręce" - dodał. Zarzut wyprzedaży polskiej ziemi stawiał rządzącym prezydent, podpisując trzecią inicjatywę ustawodawczą "Ochrona polskiej wsi".

Cudzoziemcy wykupują polską ziemię?

- Ustawa o ochronie polskiej wsi wzywa już dziś większość parlamentarną i polski rząd, zgodnie z moimi obietnicami wyborczymi, do tego, aby przedłużyć moratorium na zakaz sprzedaży polskiej ziemi i to dzisiaj podpisałem - mówił Karol Nawrocki podczas spotkania z rolnikami. - Tyle Rzeczypospolitej, ile naszej ziemi. Polska ziemia powinna być w rękach polskiego rolnika. To bardzo ważne dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego. Gospodarstwa rodzinne są chronione przez polską Konstytucję i o tym też zamierzam konsekwentnie przypominać - dodawał.

Zobacz wideo Grzegorz Kozieja o udziale rolnictwa w łańcuchu produkcyjnym

Jak jest naprawdę?

Jeszcze na początku lipca Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) opublikowało wykres, na którym widać, jak sprzedaż ziemi cudzoziemcom wzrosła od 2016 r., czyli jeszcze za czasów rządu PiS. Rekord miał paść w 2022 r., gdy łącznie sprzedano 5119 hektarów. Na te dane z raportu MSWiA powołuje się wicepremier. Wskazuje, że w 2023 r. te liczby spadły do 2192 h, a w 2024 r. do 1276 h. Z drugiej jednak strony politycy PiS, w tym Anna Gembicka, wskazują, że w latach 2016-2022 za zezwoleniem MSWiA sprzedano cudzoziemcom łącznie 191,1 ha, a w latach 2010-2015 łącznie 4 949,27 ha.

Skąd taka różnica?

Różnica w danych jest tak znacząca, bo PSL podaje dane dot. sprzedaży bez zezwolenia, a PiS z zezwoleniem. Od 2016 r. zmieniono jednak przepisy i obecnie obywatele UE/EOG (Europejskiego Obszaru Gospodarczego) mogą kupować ziemię bez zezwoleń, na takich samych zasadach jak Polacy. "Co do sprzedaży ziemi - co ze sprzedażą bez zezwolenia? Nie uwzględniacie, bo Wam nie pasuje w narracji. A to też element sprzedaży ziemi obcokrajowcom" - pytał minister energii Miłosz Motyka. Anna Gembicka podkreśla jednak, że "to rząd PiS ustawą z 2016 wprowadził ograniczenia w sprzedaży ziemi rolne". Bo rzeczywiście z jednej strony zmieniono przepisy dot. zezwoleń, ale z drugiej zaostrzono wymogi sprzedaży ziemi obcokrajowcom. 

Więcej zarzutów Kosiniaka-Kamysz

Sprzedaż ziemi to jednak niejedyny "błąd", w który został wprowadzony prezydent, według ministra obrony narodowej. "To nasz rząd zatrzymał niekontrolowany napływ produktów rolnych z Ukrainy. 23 lipca 2022 r. w wielkopolskim Kórniku prezes Kaczyński stwierdził, że ukraińskie zboże nie jest [dla polskich rolników - red.] żadnym zagrożeniem. Według GUS we wspomnianym roku do Polski trafiło z Ukrainy 2,5 mln ton zboża! My stanęliśmy po stronie rolników, zmieniając zasady na poziomie UE. Dzięki temu przepisy zostały uszczelnione, a ukraińskie zboże nie zalewa polskiego rynku" - wskazywał. Dodawał też, że "Zielony Ład w rolnictwie został przez komisarza UE ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego określony mianem programu rolnego PiS". "I znowu, to nasza koalicja doprowadziła do zmian w unijnych i krajowych przepisach" - wskazywał. Podkreślał też polski sprzeciw do umowy Mercosur

Przeczytaj też: Czesi policzyli, gdzie jest droższe jedzenie. Porównali Polskę, Słowację i Niemców. "O 1/3 taniej".

Źródła: Władysław Kosiniak-Kamysz [X], Michał Motyka [X], Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Kancelaria Prezydenta

Więcej o: