Media publicznie nie mają mechanizmu stałego wsparcia i nigdy nie są pewne, czy otrzymają publiczne środki, które pozwolą im działać. W związku z tym TVP nie mogło uwzględnić w prognozach kwoty żadnej dotacji i podało, że w 2025 roku spodziewa się aż 1,79 mld zł straty sprzedażowej brutto oraz 1,98 mld zł straty brutto i netto, informuje portal Wirtualne Media. To oczywiście nie znaczy, że TVP zakończy rok z takimi wynikami.
Do TVP z budżetu państwa w tym roku popłynęło do czerwca 950 mln zł. W lipcu i sierpniu władze przekażą telewizji publicznej kolejne 220 mln zł. Od września natomiast straty będą łatane dzięki wpływom z abonamentu radiowo-telewizyjnego, z którego transze wstrzymano na początku ubiegłego roku. W depozytach pozostaje 427 mln zł, a mimo odwołania przewodniczącego KRRiT Macieja Świrskiego, większość członków organu uważa, że wstrzymanych transz z ubiegłego roku nie należy przekazywać nadawcom. W ubiegłym roku z tego powodu do TVP nie trafiło 130,5 mln zł. W tegorocznym sprawozdaniu Telewizja Polska zapisała jednak, że spodziewa się dostać wszystkie transze na łączną kwotę 356,91 mln zł.
TVP prognozuje wzrost kosztów operacyjnych o 15,5 proc. rok do roku, czyli z 3,21 do 3,77 mld zł. Tym samym 2024 jawi się jako wyjątek w ostatnich trzech latach, bo TVP wraca do poziomów z 2023 roku, gdy koszty operacyjne wynosiły 3,77 mld zł. Rok później udało się je znacząco obniżyć, a największy udział miał w tym spadek nakładów na usługi obce z 1,09 mld do 895,38 mln zł. Zmalały wówczas też koszty pracownicze. W tym roku koszty wzrosły tak bardzo, że TVP zrezygnowało z jesiennej konferencji ramówkowej.
Czytaj też: Koniec abonamentu RTV. Projekt w Sejmie. Ponad 300 zł zostanie w portfelu
Źródła: Wirtualne Media