- Mam pewien pomysł. Mega ważny - zaczął były premier Mateusz Morawiecki podczas debaty ze Sławomirem Mentzenem. Zaproponował podatek od nadmiarów zysków dla sektora bankowego. Wyliczał, że w zeszłym roku zysk banków osiągnął 44 mld zł, a prognoza na kolejne lata pokazuje, że ten poziom zysków może się utrzymać. - Poważne państwa, takie jak Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania, ale też Czesi i Węgrzy, nałożyły na swój sektor bankowy tak zwany windfall tax, podatek od nadzwyczajnych zysków, i ja go gorąco rekomenduję - mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości (PiS). W mediach społecznościowych dodawał, że to pieniądze, które "powinny wrócić do budżetu i pracować dla Polski".
"Zdziwi się Pan, ale zgoda" - odpowiedziała Mateuszowi Morawieckiemu, ministerka funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. "Polska 2050 o takim podatku mówi od roku. Taka opłata od „manny z nieba" przede wszystkim zachęciłaby banki do zarabiania na wielu tańszych kredytach, a nie wyciskaniu jak cytryn niewielu kredytobiorców. Skorzystaliby przedsiębiorcy ( tańsze kredyty) i my wszyscy, bo byłoby więcej pieniędzy np. na zdrowie czy obronność" - wyliczała. Zwróciła się jednak do byłego premiera, by ten powtórzył swoją wypowiedź Karolowi Nawrockiemu. "Przecież to Pana partia" - zaczepiła.
Prezydent Karol Nawrocki jest wciągnięty w tę dyskusję nie bez powodu. Ministerstwo Finansów ogłosiło niedawno plan, by w latach 2026-2027 stawka podatku CIT dla banków wynosiłaby odpowiednio: 30 proc. i 26 proc. (obecnie jest to 19 proc.). Przy okazji tych planów Karol Nawrocki przypomniał, że "podwyższanie danin i podatków jest rzeczą, której nie zamierza akceptować". Mimo tych zapowiedzi akcje banków spadają w ostatnich dniach. W piątek (29 sierpnia) indeks WIG-Banki osłabia się o 1,4 proc. To wciąż mniej, niż w ostatnich dniach, ale nadal straty są spore. Tym większe byłyby gdyby udało się przeforsować podatek od nadmiarowych zysków. Do tego jednak naprawdę daleka droga. Niedawno minister finansów Andrzej Domański przyznał, że nie ma prac nad takimi przepisami. - Zyski banków są wprost pochodną polityki prowadzonej przez NBP i tego, że wciąż utrzymywane są relatywnie wysokie stopy procentowe - mówił.
Przeczytaj też: Nowy podatek ogłoszony. "Uderzy w oszczędności i emerytury". Co zrobi Karol Nawrocki?.
Źródła: Katarzyna Pełczyńska [X], Stooq.pl, Next.gazeta.pl