Chińskie ministerstwo handlu przekazało, że w czwartek 4 września nałoży cła w wysokości od 33 do 78,2 proc. na niektóre światłowody importowane z USA. Zarzucono również amerykańskim producentom omijanie środków antydumpingowych. Według chińskich władz Amerykanie mieli wysyłać do Chin światłowody, świadomie wpisując w deklaracje celne inny rodzaj materiału nieobjętego cłami. Nowe cła mają obowiązywać do kwietnia 2028 r.
Decyzja chińskich władz została podjęta kilka godzin po tym, jak Departament Skarbu USA nałożył sankcje na firmę chemiczną Guangzhou Tengyue Chemical z Kantonu i jej dwóch przedstawicieli w związku z zarzutami dotyczącymi fentanylu. Stany Zjednoczone uważają, że jest on wykorzystywany do produkcji narkotyków. Wskazano, że przedstawiciele wspomnianej firmy byli "bezpośrednio zaangażowani w koordynację dostaw" syntetycznych opioidów i innych narkotyków oraz domieszek do narkotyków do Stanów Zjednoczonych.
Prezydent Donald Trump uważa, że Chiny są winne wzrostowi liczby zgonów spowodowanych przedawkowaniem w USA. Z kolei chińskie władze twierdzą, że wprowadziły ograniczenia w produkcji fentanylu, ale substancja wciąż była eksportowana m.in. do Meksyku. W tym roku odbył się trzy rundy rozmów między czołowymi urzędnikami ds. handlu z Chin i Stanów Zjednoczonych, ale oba kraje jak dotąd nie poruszyły jeszcze kwestii fentanylu.
W związku z brakiem kompleksowego porozumienia handlowego kolejna runda chińsko-amerykańskich negocjacji handlowych ma się odbyć przed 10 listopada, kiedy to wygasa 90-dniowy rozejm celny. Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping mają się spotkać przed lub w trakcie szczytu APEC w Korei Południowej, który odbędzie się między 30 października a 1 listopada.
Czytaj również: "Marsz dyktatorów. Chiny nie bawią się w półśrodki. Wielkie ambicje Xi Jinpinga".
Źródła:Agencja Reutera, The South China Morning Post