Prezes Fabryki Pojazdów Szynowych usłyszał zarzut. Żądanie 900 tys. zł łapówki

Prokuratura Krajowa przedstawiła prezesowi spółki H. Cegielski - Fabryka Pojazdów Szynowych w Poznaniu Grzegorzowi K. zarzut żądania 900 tys. zł korzyści majątkowej. Taki sam zarzut usłyszał drugi z mężczyzn zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze.
Młotek sędziowski (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Prokuratura: Żądania łapówek w związku realizacją kontraktów

"Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach nadzoruje śledztwo w sprawie żądania korzyści majątkowych w związku z realizacją kontraktów odnoszących się do produkcji taboru kolejowego" - informuje Prokuratura Krajowa w komunikacie. 

Śledczy: Proceder korupcyjny

Jak podano, kilka dni temu funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego (CBA) zatrzymali Grzegorza K. i Andrzeja G. Przedstawiono zarzuty dotyczące żądania korzyści majątkowej - w tle była realizacja kontraktu na dostawę elementów do produkcji wagonów kolejowych. "W toku śledztwa ujawniono, że podejrzani reprezentujący podmiot zamawiający brali udział w procederze korupcyjnym polegającym na żądaniu od producenta podzespołów do wagonów kolejowych korzyści majątkowej w kwocie 900 tys. zł" - czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej. 

Zobacz wideo Maciej Śliwowski o korupcji w polskiej piłce: Niestety to trafiło na nas...

Zastosowano środki zapobiegawcze

W trakcie przesłuchań jeden z podejrzanych przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Śledczy nie ujawniają jednak, o kogo chodzi. Z udziałem obu mężczyzn przeprowadzono "szereg innych czynności dowodowych, w wyniku których skompletowano materiał dowodowy". Prokuratura Krajowa dodaje, że wobec podejrzanych zostały zastosowane środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych w wysokości 100 tys. złotych oraz zakazu kontaktowania się z określonymi osobami.

Prokuratura Krajowa: Jeden z podejrzanych zawieszony w czynnościach prezesa

"Jednego z podejrzanych zwieszono w czynnościach prezesa zarządu spółki oraz zastosowano środek w postaci zakazu przebywania na terenie tej spółki" - informują śledczy. Za "zarzucone podejrzanym przestępstwo" grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Krajowa podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy.

Zobacz także: Niemcy drepczą w miejscu w sprawie walki z korupcją. Także Polska ma problemy. Więcej w tekście pt. "Kiepski wynik Niemiec i Polski w walce z korupcją. Jest gorzej niż przed rokiem".

Źródło:Prokuratura Krajowa

Więcej o: