Położona w środkowej części kraju, nad Morzem Czerwonym Hurghada to popularne miejsce cieszące się dużym zainteresowaniem turystów, także z Polski, skąd dolecieć można w ok. cztery godziny. Na południe od miasta ma powstać konkurencyjny ośrodek, dosłownie ociekający luksusem. Przeznaczono na niego 10 km2 wybrzeża. W kurorcie zostanie zbudowanych 12 ekskluzywnych hoteli, pływające kabiny noclegowe inspirowane Malediwami, a także 400-metrowa plaża, sztuczne laguny, około 500 sklepów i dziesiątki restauracji oraz obiektów sportowych. Egipski rząd poinformował o projekcie na swojej oficjalnej stronie. Podano również, że koszt inwestycji to 16 miliardów euro.
Inwestycja będzie nosić nazwę Marassi Red Sea. Za stworzenie ośrodka odpowiada firma ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), która zobowiązała się ukończyć go w przeciągu 4 lat, choć zabudowa całego obszaru może potrwać nawet 12. Przedsięwzięcie będzie też dużą szansą dla lokalnego rynku pracy. Jak zapewnił w trakcie podpisywania umowy premier Egiptu Mostafa Madbouly przy budowie zatrudnienie znajdzie od 150 tys. do 170 tys. osób. Z kolei po ukończeniu projektu za obsługę gości i utrzymanie kurortu będzie odpowiadać 25 tys. stałych pracowników.
Chociaż koszt budowy jest ogromny, to na inwestycji skorzysta też egipska gospodarka. Oceniono, że rocznie luksusowy ośrodek może przynieść wpływy w wysokości 85-170 mln euro. Dodatkowo zwiększy się znaczenie lotniska w Hurghadzie (które jest położone zaledwie 30 minut od planowanego kurortu) oraz portu Safaga. Zyskają też miejscowi rolnicy i firmy transportowe. Cały projekt jest częścią szerszej strategii, dzięki której do 2028 roku uda się przyciągnąć około 30 mln turystów rocznie.
Egipski rząd powołał również komisję, która ma zbadać tereny przybrzeżne Morza Czerwonego. Celem jest właściwa ocena i optymalizacja zarządzania przybrzeżnymi aktywami w postaci nieruchomości i maksymalizacja dochodów państwa, a także przyciągnięcie około 42 miliardów dolarów bezpośrednich inwestycji zagranicznych w bieżącym roku podatkowym. W Egipcie chętnie inwestują inne kraje z regionu - nie tylko ZEA, ale również Arabia Saudyjska, Kuwejt czy Katar. Podobne pomysły, znane jako Marassi North Coast były już z powodzeniem realizowane nad Morzem Śródziemnym przynosząc Kairowi w przeciągu zaledwie kilku lat ogromne zyski i miliony odwiedzających.
Czytaj też: Czesi chcą spędzać wakacje w Polsce. Może być ich nawet 800 tys. Rośnie turystyka nad Bałtykiem i nie tylko
Źródła:sis.gov.eg, osoulmisrmagazine.com