Granica polsko-białoruska została zamknięta na czas trwania manewrów "Zapad2025". MSWiA wydało właśnie w tej sprawie nowe oświadczenie. "Przywrócimy ruch wtedy, kiedy granica będzie w pełni bezpieczna, gdy potwierdzą to informacje przekazane przez służby" - można przeczytać w komunikacie. "Podkreślamy, że ze względu na kwestie gospodarcze i dobro polskich przedsiębiorców zrobimy co w naszej mocy, by okres wyłączenia ruchu granicznego był jak najmniej dotkliwy dla przedsiębiorców" - dodano.
Jak podano w komunikacie, zamknięcie zostało podyktowane troską o bezpieczeństwo obywateli, a decyzja wynika z rosyjsko-białoruskich manewrów. Jednak nie oznacza to wcale, że granica zostanie otwarta natychmiast po zakończeniu "Zapad2025". Równocześnie przedstawiciele MSWiA zdają sobie sprawę, że dłuższe wstrzymanie ruchu granicznego jest problematyczne dla przewoźników zmuszonych do korzystania z przejść granicznych na Litwie. Gdy będzie znany termin przywrócenia ruchu granicznego, to ministerstwa przygotują zestawienie strat. Na jego podstawie rząd będzie decydował o ewentualnym wsparciu dla poszczególnych sektorów przemysłowych.
15 września w Helenowie miało też miejsce spotkanie między ministrem spraw zagranicznych Chin Wang Yi a szefem polskiego resortu Radosławem Sikorskim. Rozmowy toczyły się w ramach polsko-chińskiego wszechstronnego partnerstwa strategicznego. To pierwsza od 6 lat wizyta szefa chińskiej dyplomacji w Polsce. W trakcie trwających 3 godziny rozmów omawiano również kwestię wtargnięcia dronów w polską przestrzeń powietrzną oraz zamknięcia granicy. Obydwie strony wyraziły nadzieję, że sytuacja zostanie szybko przywrócona do normalności. "Minister Sikorski podkreślał podczas spotkania, że logika bezpieczeństwa w naszym rejonie bierze górę nad logiką handlu" - powiedział po spotkaniu rzecznik MSZ, Paweł Wroński. Wspomniał również, że podczas rozmów wyraźnie zaznaczono, iż ta decyzja nie miała uderzać w któregokolwiek z partnerów handlowych Polski przewożących towary przez granicę.
Zamknięcie przejść granicznych spotkało się z negatywną reakcją w Mińsku. - Zamykając granicę z Białorusią, Polska podważyła swoje interesy i podłożyła minę, która podważa stosunki z innymi krajami - stwierdził minister spraw zagranicznych Białorusi Maksym Ryżenkow, cytowany przez agencję BiełTA. Białoruski polityk odniósł się również do polsko-chińskiego spotkania. Ryżenkow uważa, że Warszawa powinna wytłumaczyć się Pekinowi z faktu, że chińskie towary będą pozostawać na granicy przez ponad tydzień i nie dotrą do klientów na czas.
Czytaj też: Zapad-2025 "w trybie intensywnym". Białorusini ujawniają efekty manewrów z Rosjanami
Źródło: MSWiA, MSZ, Rzeczpospolita, Onet