Masowe zatrzymania internautów w Rosji i okupowanej Ukrainie. "Presja na obywateli"

Rosyjskie służby dokonały masowych zatrzymań internautów oraz osób, które prowadziły internetowe kanały. Akcję przeprowadzono również na okupowanych terenach w Ukrainie.
Rosyjska policja (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Alexandr Jitarev / Shutterstock

Masowe aresztowania internautów

Rosyjskie służby zatrzymały ponad 50 osób, które były aktywne w sieci i prowadziły internetowe kanały. Operację przeprowadzono w 75 regionach Rosji, a także na okupowanych terytoriach Ukrainy. W akcji wzięli udział funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Komitetu Śledczego. Pretekstem miało być rzekome rozpowszechnianie ideologii nazizmu i terroryzmu. Według obrońców praw człowieka to największa od początku agresji na Ukrainę akcja zastraszenia Rosjan.

Zatrzymanym zarzucono przygotowywanie zamachów

Osiem osób zatrzymano za rzekome przygotowywanie zamachów w Orle, Krasnojarsku, Czelabińsku, Doniecku i Mariupolu. Rosyjskie służby zatrzymały administratorów ponad 300 kanałów internetowych. W ich telefonach miały się znajdować m.in. instrukcje budowy bomb i prowadzenia działalności dywersyjnej oraz korespondencja z "zagranicznymi kuratorami".

Zobacz wideo Donald Tusk o Ukrainie. "Ta wojna to jest też nasza wojna"

Masowe zatrzymania mają zastraszyć przeciwników wojny w Ukrainie?

Prawnik Jewgienij Smirnow z rosyjskiej organizacji prawniczej i praw człowieka "Pierwszy Oddział" uważa, że szeroko zakrojona operacja rosyjskich służb ma zastraszyć przeciwników wojny w Ukrainie i reżimu Władimira Putina. - Miesza się fakty z wymysłami, żeby wywrzeć presję na obywateli Rosji lub na międzynarodowe organizacje. Celem tej operacji jest próba wypłynięcia na decyzje podejmowane przez obywateli i organizacje - stwierdził w rozmowie z telewizją Deszcz. Jewgienij Smirnow nie wykluczył, że zatrzymania trwały dłuższy czas, a teraz rosyjskie służby zdecydowały się opowiedzieć o nich tak, jakby wszystko odbywało się jednego dnia.

Czytaj również: "Ropa naftowa wystrzeliła. Rosja ogranicza eksport. Ukraińskie ataki robią swoje".

Źródło:IAR

Więcej o: