Restrykcje paliwowe na Krymie. Wprowadzono limity cenowe i ograniczono sprzedaż benzyny

Na okupowanym przez Rosję Krymie ograniczono możliwość zakupu paliwa na stacjach benzynowych. Wprowadzono też limity cenowe i przedłużono zakaz eksportu benzyny. Decyzje podjęto ze względu na ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie, które skutecznie ograniczają moce przerobowe w przemyśle naftowym Rosji.
Kolejka samochodów do stacji benzynowej na Krymie
Fot. REUTERS/Alexey Pavlishak

Krym. Sprzedaż paliw ograniczona

Władze okupacyjne na Krymie zdecydowały o ograniczeniu sprzedaży paliwa do maksymalnie 20 litrów na jednego klienta. "Działania podjęte przez rząd republiki we współpracy z władzami federalnymi nie rozwiązały jeszcze w pełni problemu z wymaganą ilością paliwa na krymskich stacjach benzynowych" - napisał w środę 1 października na Telegramie przywódca okupacyjnych władz Krymu Siergiej Aksionow. Dodał, że transport publiczny, placówki socjalne, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej i służby ratunkowe są w pełni zaopatrzone w paliwo. Informacje na temat organizacji stabilnych dostaw paliwa na Krym mają zostać przedstawione do końca tego tygodnia.

Limity cenowe i zakazy

Natomiast jeszcze we wtorek Siergiej Aksionow informował, że na jednego klienta będzie przypadać maksymalnie 30 litrów paliwa. Apelował też, aby nie kupowano benzyny na zapas. Wprowadzono również limity cenowe dla oleju napędowego i benzyny, które mają obowiązywać przez kolejne 30 dni, czyli do końca października. Jednocześnie władze Rosji przedłużyły obowiązujący zakaz eksportu benzyny do końca 2025 roku.

Zobacz wideo Donald Tusk o Ukrainie. "Ta wojna to jest też nasza wojna"

Kryzys w Rosji. Ukraina atakuje rafinerie

Tymczasem Rosja ma kolejne problemy ze swoimi rafineriami. W środę rano rosyjskie władze powiadomiły o tajemniczym pożarze w rafinerii Sławnieftu położonej w Jarosławiu. Według oficjalnych doniesień obiekt nie został zaatakowany przez drony, a Ukraina jak dotąd nie potwierdziła, czy odpowiada za wybuch pożaru. Natomiast we wrześniu ukraińskie drony uderzyły m.in. w rafinerie ropy naftowej w obwodach samarskim i saratowskim oraz rafinerię w Ulfie, a także w dwie nitki gazociągu w rejonie Penzy.

Potężny deficyt benzyny

W wyniku ukraińskich ataków Rosja czasowo straciła 38 proc. mocy przerobowych w przemyśle naftowym. Według "The Moscow Times", ataki ukraińskich dronów i rakiet zmniejszyły produkcję o co najmniej 236 tys. ton ropy w ciągu doby. Szacuje się, że we wrześniu Rosja wyprodukowała o milion ton oleju napędowego mniej, a deficyt benzyny sięgnął 400 tys. ton.

Czytaj również: "Wielki problem Rosji. Putin łamie obietnicę. Podatki w górę, a to nie koniec".

Źródła:Siergiej Aksionow (Telegram), The Moscow Times, IAR

Więcej o: