Emeryci kupują zakłady Lotto na 10 losowań do przodu. Nie chodzi wcale o wielką kumulację

Pracownicy jednej z kolektur Lotto zauważyli nagły wzrost zainteresowania loterią. Niektórzy gracze kupują nawet zakłady na 10 losowań do przodu. Okazuje się, że ma to związek z zapowiadanymi podwyżkami cen, mimo że na razie plany z tym związane wstrzymano.
Podwyżka cen zakładów Lotto. Plany wstrzymano, ale emeryci się zabezpieczają (zdj. ilustracyjne)
Fot. Łukasz Nowaczyk / Agencja Wyborcza.pl

Sprzedaż zakładów Lotto cieszy się wyjątkowym zainteresowaniem. Gracze kupują je "na zapas"

Nagły wzrost zainteresowania Lotto najczęściej oznacza dużą kumulację. Ostatnio można było to zaobserwować w połowie września tego roku, gdy do wygrania było ponad 30 milionów złotych. Jeden z graczy trafił jednak "szóstkę" i zgarnął tym samym 31 725 221,20 zł, w związku z czym obecna pula do wygrania jest znacznie niższa. Mimo to zakłady rozchodzą się w imponującym tempie.

Teraz więcej osób kupuje losy na 10 losowań w przód. To głównie seniorzy i ci, którzy grają na swoje ulubione stałe numery. Ale nie tylko oni. Są też tacy, co kupują losy na dziesięć losowań w przód na chybił trafił

- zdradza w rozmowie z "Faktem" pracownik jednej z kolektur w Warszawie. Wśród kupujących "na zapas" przeważają emeryci. Okazuje się, że w ten sposób chcą się zabezpieczyć przed zapowiadanymi podwyżkami cen zakładów Lotto. Problem w tym, że decyzję o ich wprowadzeniu na razie wstrzymano.

Zobacz wideo Celebrycka impreza, a wśród tłumu gwiazd "Pan Lotto". Ryszard Rembiszewski: Sam wygrałem w Dużym Lotku tylko...

Podwyżka cen zakładów Lotto. Plany wstrzymano, ale emeryci się zabezpieczają

O podwyżkach cen zakładów Lotto pisaliśmy już we wrześniu. Pod koniec sierpnia tego roku "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Totalizator Sportowy rozsyłał do sprzedawców informacje o zwiększeniu ceny jednego zakładu z trzech do pięciu złotych. Podwyżka miała obowiązywać od 1 października i byłaby to pierwsza zmiana ceny od 16 lat. Niemniej już 9 września rozesłano wiadomość, że podwyżki nastąpią "w późniejszym terminie". Decyzję tę podjęto ze względu na potrzebę "zapewnienia pełnej gotowości wszystkich systemów i procesów wspierających". Sprawę komplikuje fakt, że informacje te były przekazywane nieoficjalnie.

Do kupujących jednak te informacje [o wstrzymaniu podwyżki - przyp. red.] albo nie dotarły, albo nie dowierzają, że zakłady jednak nie zdrożeją. Stąd prawdopodobnie częściej kupują kupony na więcej losowań

- wyjaśnia "Faktowi" pracownik kolektury. Dla osób grających regularnie wzrost cen o dwa złote może być sporym problem, zwłaszcza w przypadku emerytów. Kupując jednorazowo kupon na 10 losowań, teoretycznie oszczędzają 20 zł. Niestety nowy termin podwyższenia cen nie jest znany, więc trudno ocenić, w jakim stopniu te działania są uzasadnione. To jednak nie koniec potencjalnych zmian dla graczy.

Wzrost podatku od wygranych w Lotto odbije się na portfelach graczy. Rząd planuje zmiany

Informacje o podwyżkach cen kuponów pojawiły się mniej więcej w tym samym czasie, co zapowiedzi Ministerstwa Finansów o podniesieniu podatku od wygranych. Stawka ta ma wzrosnąć z 10 do 15 proc. Przypomnijmy, że dotyczy to wszystkich wygranych równych lub wyższych niż 2280 zł. Zmiany w tym zakresie nie były wprowadzane od 2001 roku.

Czytaj też: Zagrał na chybił trafił i został milionerem. Duża wygrana w Eurojackpot

Źródła: "Fakt", "Gazeta Wyborcza"

Więcej o: