- Możliwość objęcia Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) zapisami projektowanej nowelizacji ustawy górniczej będzie jeszcze tematem rozmów - poinformował w środę w Katowicach minister energii Miłosz Motyka. JSW znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Przez pierwsze sześć miesięcy tego roku zanotowała stratę w wysokości 2,08 mld zł i grozi jej utrata płynności. Gdyby nowe przepisy objęły także JSW, pracownicy spółki mogliby skorzystać z finansowanego z budżetu programu odejść. - Na ten moment rozwiązania, które postuluje JSW, w projekcie nie ma. I jesteśmy tutaj gotowi do dyskusji. Na rządzie będziemy o tym dyskutowali - studził nastroje Motyka. O objęcie JSW zapisami nowelizowanej ustawy wnioskował zarząd spółki.
Rzeczony projekt przede wszystkim określa kształt osłon pracowników likwidowanych kopalń i ma umożliwić kontynuowanie procesu stopniowego wygaszania działalności kopalń węgla kamiennego energetycznego. Przepisy gwarantują górnikom, którzy przepracowali co najmniej 3 lata w zawodzie odprawę w wysokości 170 tys. zł. Z kolei górnicy, którzy są pięć lat przed emeryturą i pracownicy zakładów przeróbki cztery lata przed emeryturą, będą mogli skorzystać z urlopów górniczych. W ich trakcie mogą dostawać świadczenie socjalne w wysokości 80 proc. miesięcznego wynagrodzenia, obliczane jak wynagrodzenie za urlop bez obowiązku świadczenia pracy. Szacuje się, że z urlopu górniczego na podstawie nowych przepisów skorzysta 3,5 tys. osób.
- Z jednej strony gwarantujemy pracownikom realne wsparcie w postaci mechanizmów osłonowych, takich jak urlopy górnicze i odprawy. Z drugiej tworzymy przejrzyste ramy prawne, które pozwolą spółkom górniczym samodzielnie i skutecznie decydować o swojej przyszłości. To rozwiązania, które zabezpieczają interesy ludzi, gospodarki i państwa, realizując postanowienia Umowy Społecznej - przekonywał minister Miłosz Motyka. Zgodnie z podpisaną jeszcze przez PiS w 2021 r. umową społeczną Polska przestanie wydobywać węgiel kamienny dopiero w 2049 r. Obecny rząd będzie chciał to jednak zmienić. Minister Miłosz Motyka zdradził jednak, że według niego "w perspektywie długoterminowej umowa społeczna będzie aktualizowana". Ekolodzy domagają się bowiem, by zupełnie odejść od węgla już w 2035 r. Wydobycie węgla nie opłaca się także z powodów finansowych. Z budżetu na ten rok wynika, że rząd dosypie do górnictwa ponad 9 miliardów złotych. W przyszłym roku restrukturyzacja sektora górnictwa węgla kamiennego ma kosztować 5,5 mld zł.
Przeczytaj też: "Wyjątkowy etat. Nawet 108 tys. zł miesięcznie, a chętnych brak. Podaje powody. Tak można rozwiązać problem".
Źródła: pulsHR.pl, Next.gazeta.pl, Ministerstwo Energii