Zwrot w UE. Jest nowa propozycja. "Rolnicy mogą popierać umowę z Mercosur"

Komisja Europejska chce zmniejszyć możliwy niekorzystny wpływ umowy Mercosur na europejskich rolników. Zaproponowała specjalny mechanizm, który ma ich ochronić.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wygłasza orędzie o stanie Unii Europejskiej w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.
Fot. REUTERS/Yves Herman

Komisja Europejska zaproponowała rozporządzenie mające na celu wzmocnienie ochrony unijnych rolników w kontekście Umowy o Partnerstwie między UE a Mercosurem (EMPA). - Zabezpieczenia, które wprowadzamy do umowy UE-Mercosur, są bezprecedensowe. Dzięki temu sektor rolno-spożywczy UE może być pewien, że Komisja zawsze będzie po jego stronie - zapewniał Christophe Hansen, Komisarz ds. Rolnictwa i Żywności. Przygotowane przez europejskich decydentów regulacje miałyby zostać uruchomione "w mało prawdopodobnym przypadku nieprzewidzianego i szkodliwego wzrostu importu z Mercosuru lub nadmiernego spadku cen dla producentów z UE". 

Unijny mechanizm ma ochronić rolników

Trendy rynkowe dotyczące importu niektórych wrażliwych produktów rolnych mają być stale monitorowane. Chodzi o takie produkty jak: wołowina, drób, ryż, miód, jaja, czosnek, etanol i cukier. Na podstawie ich wyników KE będzie co pół roku przesyłać Radzie i Parlamentowi Europejskiemu sprawozdanie oceniające wpływ importu na rynki UE. Ma to pozwolić na szybką identyfikację możliwych zagrożeń na rynku. W pierwszej kolejności KE ma badać przypadki, w których występuje wzrost importu lub spadek cen krajowych skoncentrowany w jednym, lub kilku państwach członkowskich.

Dochodzenie będzie wszczęte, gdy:

  • ceny importowe z Mercosuru będą co najmniej o 10 proc. niższe niż ceny tych samych lub konkurencyjnych produktów z UE,
  • roczny import produktu z Mercosuru na warunkach preferencyjnych wzrośnie o ponad 10 proc.,
  • ceny importowe danego produktu z Mercosuru spadną o 10 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Jeśli w trakcie takiego dochodzenia wykazano istnienie poważnej szkody (lub zagrożenie jej wystąpienia), UE może tymczasowo wycofać preferencje taryfowe na konkretne produkty. Dochodzenia mają trwać maksymalnie 4 miesiące. Ponadto Komisja Europejska zobowiązała się do "wszczęcie dochodzenia bez zbędnej zwłoki na wniosek państwa członkowskiego, jeżeli istnieją ku temu wystarczające podstawy oraz uruchomienie tymczasowych środków zabezpieczających w terminie nie dłuższym niż 21 dni od otrzymania wniosku w najpilniejszych przypadkach".

Zobacz wideo Mercosur wzbudza coraz większe emocje. Rolnicy wyszli na ulice

Unijni komisarze zapewniają, że rolnicy są bezpieczni

- Wysłuchaliśmy naszych rolników, zastanowiliśmy się nad nimi i teraz działamy - w ich interesie. Wierzymy, że dzięki tej niepodważalnej gwarancji prawnej nasi rolnicy mogą teraz z przekonaniem popierać umowę z Mercosurem i ufamy, że potraktują ten wniosek priorytetowo, tak aby rozporządzenie mogło zostać przyjęte przed podpisaniem umowy UE-Mercosur - mówił Maroš Šefčovič, Europejski Komisarz ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego oraz stosunków międzyinstytucjonalnych i przejrzystości. Unijny mechanizm będą musiały jeszcze zatwierdzić Rada Europejska oraz Parlament Europejski.

- Wysłuchaliśmy obaw rolników i działamy w ich sprawie. Komisja będzie gotowa działać szybko i zdecydowanie, jeśli zajdzie potrzeba ochrony interesów naszego sektora rolno-spożywczego - uzupełniał Christophe Hansen. Pod koniec października ma się także udać do Brazylii z delegacją producentów z UE, aby promować tam europejski eksport. - Promowanie konkurencyjności gospodarczej i społecznego znaczenia naszych rolników zawsze będzie najwyższym priorytetem unijnej agendy handlowej. Z jednej strony musimy nadal szukać nowych możliwości eksportu ich niezrównanych produktów na całym świecie. Z drugiej strony, musimy zapewnić naszym rolnikom wszelkie niezbędne zabezpieczenia w kontekście niektórych umów handlowych - mówił Maroš Šefčovič.

Czym jest umowa UE-Mercosur?

Komisja Europejska na początku września zatwierdziła umowę o wolnym handlu z państwami Ameryki Południowej. Chodzi o państwa Mercosuru - Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj. Umowa ta wywołuje skrajne emocje - cieszy się europejski przemysł, obawy mają unijni rolnicy, głównie z Francji i Polski. Komisja Europejska starała się rozwiać te obawy, ustalając limity importowe na niskim poziomie. W przypadku wołowiny i drobiu to zaledwie nieco ponad 1 procent unijnej produkcji. Ponadto są klauzule ochronne, gdyby doszło do nagłego, niekontrolowanego napływu żywności kraje mogą wprowadzać ograniczenia i wstrzymywać import do uspokojenia sytuacji. Po trzecie są rekompensaty dla rolników. W nowym, unijnym budżecie po 2027 roku przewidziano ponad 6 miliardów euro.

Jeśli chodzi o przemysł, to Komisja przekonuje, że umowa otwiera bezprecedensowe możliwości eksportowe i inwestycyjne Unii w krajach Mercosuru. Podkreśla, że umowa stworzy największą na świecie strefę wolnego handlu, obejmującą rynek ponad 700 milionów konsumentów, że unijne firmy będą miały przewagę jako pierwsze na tym rynku, korzystając z niższych ceł w regionie, w którym większość innych krajów boryka się z wysokimi cłami i innymi barierami handlowymi. Szacuje się, że umowa zwiększy roczny eksport Unii do państw Mercosuru nawet o 39 proc., doprowadzi do zmniejszenia ceł na kluczowe produkty przemysłowe, jak samochody, obecnie obłożone 35-procentową stawką, maszyny czy produkty farmaceutyczne.

Przeczytaj też: "Umowa Mercosur. Niemcy skorzystają, a Polska straci. Efekty widoczne dla rolnictwa i demografii".

Źródła: Komisja Europejska, IAR

Więcej o: