Będą dodatkowe pieniądze na realizację programu obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu o kryptonimie Narew. W sumie 3 miliardy złotych. Środki dostaną cztery spółki wchodzące w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ). Umowy podpisano w poniedziałek po południu w siedzibie resortu aktywów państwowych. - Robimy kolejny duży krok w kierunku rozbudowy krajowego przemysłu obronnego - mówił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.
Dzięki umowom zostaną dokapitalizowane spółki Jelcz, PIT Radwar, Zakłady Mechaniczne Tarnów oraz Wojskowe Zakłady Uzbrojenia z Grudziądza. Pieniądze pozwolą na zwiększenie możliwości produkcyjnych spółek i kontynuację programu Narew. - Produkują sprzęt światowej klasy. Zwiększamy ich potencjał produkcyjny. Nie tylko w zakresie programu NAREW, ale również wielu innych przyszłych zamówień, które pozyskamy - zapowiadał Adam Leszkiewicz, prezes zarządu PGZ.
Z przekazanych środków sfinansowana ma zostać m.in. budowa nowego zakładu produkcyjnego Jelcz, budowa zakładu produkcyjno-technologicznego z pełnym zapleczem laboratoryjnym dla spółki PIT-RADWAR, budowa nowych oraz rozbudowa istniejących hal produkcyjnych dla Zakładów Mechanicznych Tarnów oraz utworzenie infrastruktury niezbędnej do produkcji elementów systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w WZU.
Podpisywane umowy będą realizowane z uruchomionego przez rząd Donalda Tuska Funduszu Inwestycji Kapitałowych. Fundusz od listopada ubiegłego roku dysponuje trzema miliardami złotych. Dwa przekazał resort obrony, miliard zaś pochodzi z obligacji skarbowych. - Dzisiejsze umowy to dowód na znakomitą współpracę MAP, MON oraz PGZ, a przede wszystkim na zrozumienie potrzeb i znaczenia polskiego przemysłu obronnego dla wzmacniania bezpieczeństwa Rzeczpospolitej - dodawał Leszkiewicz.
Trzy lata temu do wojska trafiły pierwsze, mobilne systemy obrony przeciwlotniczej z tego programu. Wyrzutnie iLauther oraz pociski CAMM dostarczył - podobnie jak będzie to w kolejnych dostawach - brytyjski koncern MBDA. Uzbrojenie pozwala niszczyć nadlatujące wrogie cele z odległości kilkudziesięciu kilometrów.
- To nie jest ostatnie spotkanie, w czasie którego ogłaszamy rozwojowe decyzje dla polskiej zbrojeniówki. Mamy ambicję, by iść dalej w tym kierunku. Z drugiej strony mamy partnera, który odpowiada na te wyzwanie - zapowiadał Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych. - To już kolejna tak duża umowa w ciągu ostatnich miesięcy - w lipcu podpisaliśmy z PGZ umowę o wartości 2,4 mld zł na budowę fabryk amunicji 155 mm. W ten sposób realizujemy priorytety MAP - wskazywał Wojciech Balczun, podczas wystąpienia w poniedziałek.
W ostatnich tygodniach PGZ m.in. podpisało umowę z Rheinmetall ws. wozów bojowych oraz list intencyjny dla produkcji wojskowych pojazdów w zakładach w zakładach w Raciborzu, należących niegdyś do przedsiębiorstwa Rafako.
Przeczytaj też: "Bezpieczeństwo kosztuje". Jak zbudować gospodarkę UE, która udźwignie wydatki na obronność?
Źródła: IAR, money.pl, Polska Grupa Zbrojeniowa [X]
Artykuł będzie aktualizowany.