Policja otrzymuje zgłoszenia dotyczące nieuprawnionych wypłat z kont indywidualnych klientów banku Santander. Od soboty 25 października napłynęło 80 zgłoszeń z Poznania i 51 z Bydgoszczy. Podobne przypadki odnotowano m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Warszawie i Łodzi. - Mamy podejrzenia, że mogło dojść do sczytania danych z kart i pozyskania numerów PIN w dwóch bankomatach w Poznaniu. Jeden z nich znajduje się przy ul. Murawa, a drugi jest na terenie centrum handlowego Plaza. (...) Przeprowadziliśmy szczegółowe oględziny tych dwóch urządzeń. Nasi technicy nie znaleźli tam żadnych ukrytych kamer czy czytników. Wyobrażamy sobie, że ta grupa przestępcza najprawdopodobniej zdołała usunąć te urządzenia - powiedział w poniedziałek rano 27 października w rozmowie z tvn24.pl młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Te czytniki najprawdopodobniej mogły zostać zainstalowane nawet kilkanaście tygodni temu - dodał.
Natomiast w niedzielę Borowiak tłumaczył, że klienci banku otrzymywali powiadomienie SMS o wypłacie z bankomatu środków z ich konta w kwocie od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Podkreślał, że nie doszło do włamania do systemu bankowego, a kradzieży środków dokonuje zorganizowana grupa. Policja zaznacza, że obecnie analizuje zgłoszenia i jest w stałym kontakcie z działem bezpieczeństwa banku.
"Jeśli jesteś pokrzywdzony w wyniku nieuprawnionych wypłat ze swojego konta i chcesz złożyć zawiadomienie o przestępstwie, zabierz ze sobą: dowód osobisty, numer rachunku bankowego, jeśli to możliwe - wydrukowaną historię rachunku ze wskazaniem transakcji budzących wątpliwości. Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności przy korzystaniu z bankowości elektronicznej" - podaje Łódzka Policja.
Santander wydał oświadczenie w sprawie nieuprawnionych wypłat z kont indywidualnych klientów. "W banku, we współpracy z operatorem urządzeń, trwa pogłębiona analiza źródła zdarzenia - podejrzewamy zamontowanie nakładek skanujących na bankomatach sieci współpracującej. Zespoły techniczne operatora urządzeń sprawdzają wytypowane bankomaty. Bank jest w kontakcie z organami ścigania, przygotowuje zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa" - brzmi treść komunikatu, który cytuje tvn24.pl. Zaznaczono również, że "środki klientów są bezpieczne".
"Bank po wykryciu transakcji oszukańczych niezwłocznie wdrożył rozwiązania uniemożliwiające przestępcom dalsze działania. Środki klientów, które zostały w ten sposób skradzione, zostaną zwrócone w poniedziałek" - dodał bank. Wezwał też klientów o "zwracanie szczególnej uwagi na wygląd bankomatów i sprawdzanie, czy ich wygląd nie wzbudza podejrzeń co do ewentualnej ingerencji osób trzecich". W takich przypadkach poproszono klientów o kontakt z infolinią banku pod numerem 1 9999.
Serwis niebezpiecznik.pl zachęca osoby posiadające konta w Santanderze, aby sprawdzili, czy ktoś nie wypłacił pieniędzy z ich konta. "Rady od nas? Zawsze miej ustawione limity na wypłaty z bankomatów i inne limity. Miej włączone powiadomienia w apce mobilnej banku lub przez SMS. Płać kartą, gdzie się da, ale najlepiej zbliżeniowo smartfonem przez Apple/Google Pay" - dodaje portal w mediach społecznościowych. - Aby ustrzec się tego typu ataków, wypłacaj pieniądze ze swojego konta z bankomatu bez użycia fizycznej karty - zachęcił informatyk Piotr Konieczny, założyciel serwisu niebezpiecznik.pl, w nagraniu zamieszczonym w serwisie X. Można tego dokonać, przykładając kartę płatniczą lub telefon do czytnika zbliżeniowego, lub poprzez kod Blik.
Czytaj również: "Hakerzy wykradli ogromny pakiet danych i żądają okupu. Grożą wyciekiem".