Czeska gospodarka zaliczyła zaskakujący wystrzał. Wbrew oczekiwaniom ekonomistów PKB w III kwartale tego roku urosło kwartał do kwartału o 0,07 proc., a rok do roku o 2,7 proc. Prognozy mówiły o wzrostach na poziomie 0,0-0,6 proc. oraz 2,3 proc. "Czeska gospodarka zaskoczyła ekspertów swoim wzrostem, nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak silna" - pisze dr Lukáš Kovanda, czeski ekonomista. Na tak dobre dane Czesi czekali kilka lat.
Czeska gospodarka odnotowuje największy wzrost rok do roku od II kwartału 2022 roku, czyli od ponad trzech lat. Ekonomista Lukáš Kovanda zauważa jednak, że dane za drugi kwartał 2022 roku zostały zaburzone przez stosunkowo niską bazę porównawczą z drugiego kwartału 2021 roku, kiedy to wyniki gospodarcze zostały znacząco obniżone przez wciąż trwającą pandemię COVID-19. Pomijając okresy COVID-19 i po pandemii, wzrost jest więc największy od czwartego kwartału 2019 roku, czyli od prawie sześciu lat.
Ekonomiści czeskiego banku Česká sporitelna tłumaczą, że niższe oczekiwania rynku wynikały prawdopodobnie ze słabych danych z czeskiego przemysłu, a niektóre dane letnie wskazywały również na nieznacznie wolniejszy wzrost popytu gospodarstw domowych."Czynniki te zostały jednak prawdopodobnie zrównoważone przez rozwój budownictwa i innych sektorów gospodarki. Ogólnie rzecz biorąc, dzisiejsze dane potwierdzają zwiększoną odporność czeskiej gospodarki na utrzymującą się słabą sytuację makroekonomiczną w Niemczech" - piszą w komentarzu. Dodają, że popyt gospodarstw domowych pozostaje kluczowym średnioterminowym motorem czeskiego PKB i to się nie zmieniło.
Potwierdzają to także inni ekonomiści. Vladimír Kermiet, dyrektor Departamentu Rachunków Narodowych Czeskiego Urzędu Statystycznego (CZSO) tłumaczył, że na tak dobry wynik wpłynęły głównie właśnie wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych oraz akumulacja kapitału brutto. Pozytywnie wpłynęło także: budownictwo oraz handel, transport, zakwaterowanie i gastronomia. Pozostałe usługi również odnotowały dobre wyniki. Tak naprawdę, gdzie nie spojrzeć, wyniki są dobre albo bardzo dobre.
"W sektorze budownictwa mieszkaniowego obserwuje się duży popyt na mieszkania i inwestycje w nieruchomości mieszkaniowe, co jest widoczne pomimo wciąż stosunkowo wysokich stóp procentowych, w tym kredytów hipotecznych. Mieszkańcy Czech najwyraźniej pogodzili się jednak z faktem, że oprocentowanie kredytów hipotecznych nie spadnie aż tak znacząco w dającej się przewidzieć przyszłości, wręcz przeciwnie - spodziewają się dalszego, znaczącego wzrostu cen nieruchomości" - uważa dr Lukáš Kovanda. Są jednak małe powody do obaw.
"Możliwe, że gospodarstwa domowe przekierowały część swoich wydatków do sektora usług, co mogłoby częściowo wyjaśnić dzisiejsze zaskoczenie. Jednak dominującym powodem dzisiejszych niespodziewanie korzystnych danych są prawdopodobnie zapasy" - zauważają analitycy z Česká sporitelna. Nadal jednak utrzymują zwiększoną niepewność, ponieważ nie można wykluczyć, że część wyższych zapasów może być związana ze zmniejszonym popytem (niektóre firmy produkują na zapas), co znalazłoby odzwierciedlenie dopiero w spowolnieniu wzrostu PKB na przełomie 2025 i 2026 roku.
Przeczytaj też: Zwrot na rynku energii. Koniec "iluzji tanich cen". Polacy zauważą to w rachunkach.
Źródła: Česká sporitelna, Lukáš Kovanda [X]. CZSO