Po 43 dniach politycznego impasu amerykański Kongres uchwalił kompromisowe prowizorium budżetowe. Ustawa została natychmiast podpisana przez prezydenta Donalda Trumpa. Najpierw Senat USA w poniedziałek zatwierdził kompromisowe prowizorium budżetowe, ustawę uchwaliła Izba Reprezentantów stosunkiem głosów 222 do 209. Niespełna dwie godziny po głosowaniu w Kongresie dokument trafił na biurko Donalda Trumpa, informuje IAR.
To wielki zaszczyt podpisać tę wspaniałą ustawę i przywrócić działanie naszego kraju. (...) Nigdy więcej nie możemy do tego dopuścić. To nie jest sposób na rządzenie krajem
- oświadczył prezydent USA podczas ceremonii w Gabinecie Owalnym z udziałem przywódców Partii Republikańskiej, cytowany przez Agencję Reuters.
Demokratom nie udało się wywalczyć przedłużenia dofinansowania wygasających z końcem roku ubezpieczeń zdrowotnych Obamacare, co jest powodem ich sprzeciwu wobec ustawy budżetowej. Stało się tak mimo rosnących na to nadziei, po tym jak Demokraci wygrali kilka wyborów na wysokim szczeblu (Zohran Mamdani został wybrany burmistrzem w Nowym Jorku, Miki Sherill została gubernatorką New Jersey). Chociaż umowa przewiduje, że głosowanie w Senacie nad dotacjami ochrony zdrowia odbędzie się w grudniu, spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson nie złożył takiej obietnicy.
Podpisana przez prezydenta USA ustawa zakłada finansowanie rządu o co najmniej do końca stycznia, co oznacza wzrost amerykańskiego długu, który wynosi 38 bilionów dolarów, o kolejne 1,8 biliona. Pracownicy federalni mają dostać zaległe wynagrodzenia a ci, którzy zostali zwolnieni z pracy, zostaną do niej przywróceni. Pracownicy federalni mają wznowić pracę już od czwartku, choć nie jest jasne, ile będą potrzebowali czasu, aby przywrócić rządowe usługi.
Linie lotnicze będą mogły wznowić działania dwa tygodnie przed newralgicznym okresem w okolicach Święta Dziękczynienia. Shutdown mocno je dotknął, ponieważ kontrolerzy lotów zaliczają się do pracowników federalnych. Teraz przewoźnicy mają kilkanaście dni, by przywrócić działalność do normy po prawie 1,5 miesiąca przerwy. Przywrócone zostaną też bony żywieniowe, tak ważne dla Amerykanów w czasie świąt, gdy wydatki rosną.
Koniec shutdownu oznacza również przywrócenie w nadchodzących dniach napływu danych o gospodarce USA z kluczowych agencji statystycznych. Brak danych sprawił, że inwestorzy, decydenci i gospodarstwa domowe nie miały pojęcia o kondycji rynku pracy, poziomie inflacji oraz tempie wydatków konsumpcyjnych i ogólnym wzroście gospodarczym. Część danych za październik może nigdy nie zostać opublikowana, poinformował Biały Dom.
Trump wyraził przekonanie, że częściowy paraliż administracji państwowej nie popsuje sytuacji gospodarczej USA. - Chcę wam powiedzieć, że kraj nigdy nie miał się tak dobrze. Przeszliśmy przez tę krótkoterminową katastrofę spowodowaną przez demokratów, ponieważ uznali, że będzie to dla nich korzystne politycznie - mówił Trump.
Ale według szacunków wielu ekonomistów zamknięcie gospodarki spowodowało spadek PKB o ponad jedną dziesiątą punktu procentowego w każdym z sześciu tygodni przerwy. Większość z tego utraconego wzrostu ma jednak zostać nadrobiona w nadchodzących miesiącach, czytamy w Reutersie. "LA Times" przywołuje z kolei szacunki The Congressional Budget Office, według którego 6-tygodniowy shutdown obniży wzrost gospodarczy w IV kwartale tego roku o około 1,5 punktu procentowego. To zmniejszyłoby wzrost o połowę w porównaniu z trzecim kwartałem. CBO prognozuje ponadto, że ponowne otwarcie gospodarki powinno zwiększyć wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale przyszłego roku o 2,2 punktu procentowego, ale około 11 miliardów dolarów aktywności gospodarczej zostanie trwale utracone.
Pomimo wzajemnych oskarżeń o spowodowanie shutdownu, żadna ze stron nie odniosła wyraźnego zwycięstwa. Sondaż Reuters/Ipsos opublikowany w środę wykazał, że 50 proc. Amerykanów obwinia Republikanów za zamknięcie rządu, a Demokratów - 47 proc.