Rynek kredytów znacząco rośnie w ostatnich kwartałach. Wskazuje na to najnowszy raport AMRON-SARFiN o kredytach mieszkaniowych i cenach transakcyjnych nieruchomości. Nie przekłada się to jednak na wzrost liczby inwestycji ze strony deweloperów. Główny powód to wciąż ogromna liczba lokali, które czekają na sprzedaż.
- Przyczyną jest rekordowy zapas niesprzedanych na rynku pierwotnym ponad 60 tys. mieszkań. Deweloperzy dysponują więc zapasem mieszkań na co najmniej półtoraroczną sprzedaż. Co prawda w III kwartale po raz pierwszy od roku wzrosła liczba udzielonych pozwoleń budowlanych i to aż o 24 proc. w relacji do poprzedniego kwartału, ale w skali roku jest ona niższa o 18 proc. Liczba rozpoczętych inwestycji nawet nie drgnęła. Wzrosła natomiast liczba mieszkań oddanych przez deweloperów do użytkowania - liczba ponad 33 tys. mieszkań oznacza wzrost zarówno w ujęciu kwartalnym, jak i rocznym - odpowiednio o prawie 14 proc. oraz 9 proc. Jednak jest to wynik decyzji inwestycyjnych podejmowanych 2-3 lata wcześniej - wyjaśnił dr Jacek Furga, przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich i prezes Centrum Procesów Bankowych i Informacji Sp. z o.o.
Według najnowszego raportu rynek kredytowy wciąż przyspiesza. W II kwartale 2025 roku nastąpiło ożywienie, które trwało także w kolejnych trzech miesiącach. Od lipca do września br. krajowe banki udzieliły 64 796 kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości ponad 29 mld zł. To o ponad 9,2 tys. kredytów więcej niż w poprzednim kwartale (i ok. 5 mld zł więcej, jeśli chodzi o wartość). Jeszcze lepiej wygląda to rok do roku - oznacza bowiem wzrost odpowiednio o 41 proc. i 51 proc. w stosunku do tego samego okresu w 2024 r.
Także średnia wartość kredytu hipotecznego jest wyższa i pod koniec III kwartału wynosiła 450 tys. zł. Zadłużenie z tytułu hipotek to 506 mld zł, a liczba czynnych umów o kredyt mieszkaniowy wyniosła 2 mln 163 tys. To o 4,6 proc. mniej niż przed rokiem i o ponad 385 tys. umów mniej niż pod koniec rekordowego 2021 roku.
- Wyższemu zainteresowaniu zaciąganiem kredytu mieszkaniowego sprzyja, poza wyhamowaniem wzrostu cen transakcyjnych mieszkań, seria obniżek stóp procentowych NBP. Pierwsza od października 2023 r. decyzja o obniżce stóp procentowych o 0,50 p.p. w maju br. oraz następne w lipcu i we wrześniu spowodowały obniżenie stopy referencyjnej z 5,75 proc. do 4,75 proc., co zdecydowanie wpłynęło na wzrost zdolności kredytowej. Seria decyzji Rady Polityki Pieniężnej poprawiła również notowania wskaźników koniunktury konsumenckiej GUS (BWUK, WWUK), najwyższych od początku pandemii - stwierdził dr Jacek Furga.
Kredyty w III kwartale wyróżniają się również krótszym okresem spłaty. Aż o 3 pkt. proc. zwiększyła się liczba pożyczek udzielanych na 25 lat lub mniej względem tych zaciąganych na dłużej. Spowodowane jest to spadkiem kosztów spłaty kredytu, co wynika z obniżek stóp procentowych NBP.
"Jednocześnie poprawia się jakość portfela kredytów mieszkaniowych. Udział kredytów zagrożonych w portfelu kredytów mieszkaniowych ogółem spadł w III kwartale do rekordowo niskiego poziomu 1,42 proc. i to pomimo wzrostu o prawie 1 pkt. proc. w ujęciu kwartalnym udziału zagrożonych kredytów mieszkaniowych udzielonych we frankach szwajcarskich. To efekt poprawy sytuacji gospodarczej i stabilizacji na rynku pracy" - można przeczytać w raporcie.
Na przestrzeni ostatnich kilku kwartałów nastąpiła stabilizacja cen transakcyjnych, a ceny poszły w górę tam, gdzie wcześniej zanotowały spadki. Najbardziej podrożały mieszkania w Gdańsku (o 6,7 proc.). Dla Warszawy roczny wzrost ceny transakcyjnej wyniósł 3,26 proc. (ok. 15 022 zł za m2). Za to we Wrocławiu koszt jest prawie identyczny, jak sprzed roku i wynosi 11 924 zł za m2.
Stabilne są też stawki czynszu. W kwartale średni czynsz najmu spadł nieznacznie w Łodzi, Katowicach i Gdańsku. W czterech pozostałych aglomeracjach nastąpiły wzrosty, z czego najwyższy w Warszawie (2,5 proc.).
Czytaj też: "Zjazd deweloperów. Spadek o prawie 20 proc. Duża zmiana na rynku nieruchomości".
Źródło:Amron