Na rynku pracy coraz mocniej widoczny jest bardzo ciekawy trend w sposobie dobierania urlopów. W przyszłym roku może być on nawet jeszcze mocniej widoczny. Otóż coraz więcej osób decyduje się na krótkie urlopy trwające od 1 do 3 dni, szczególnie w miesiącach połączonych z długimi weekendami. W przyszłym roku kalendarz będzie sprzyjał takim ruchom.
Pracownicy będą mieli w przyszłym roku do dyspozycji 14 ustawowych dni wolnych od pracy. Pierwsza okazja do odpoczynku w ciągu tygodnia pojawi się już 1 stycznia (czwartek) w Nowy Rok. Kolejne święta to: 6 stycznia - Trzech Króli (wtorek), 6 kwietnia - Wielkanoc (poniedziałek), 1 maja - Święto Pracy (piątek), 4 czerwca - Boże Ciało (czwartek), 11 listopada - Święto Niepodległości (środa), 24 grudnia - Wigilia (czwartek) oraz 25 grudnia - Boże Narodzenie (piątek). Wiele z tych dni w połączeniu z weekendami daje pracownikom szansę na wydłużony odpoczynek.
Z analiz Grupy Progres wynika, że w marcu, maju i grudniu to aż 94 proc. nieobecności wynika z krótkich kilkudniowych urlopów. "Są one efektem świąt i naturalnej chęci pracowników do przedłużenia wolnego bez konieczności wykorzystywania dużej liczby dni urlopowych. Mikro-urlopy stają się też sposobem na szybkie odreagowanie stresu i regenerację, a ich popularność rośnie zwłaszcza wśród osób łączących pracę z nauką lub opieką nad rodziną" - czytamy w raporcie.
Oprócz standardowych dni wolnych coraz powszechniejsze są też tzw. urlopy branżowe. Chodzi m.in. o takie święta jak: Barbórka (4 grudnia) w górnictwie, Dzień Strażaka i Dzień Hutnika (4 maja), Dzień Kolejarza (25 listopada), Dzień Energetyka (14 sierpnia), czy Dzień Edukacji Narodowej (14 października). Często tym świętom towarzyszą uroczystości i dodatkowe dni wolne. Co więcej, pracodawcy chętniej przyznają dni wolne na: "adaptację nowego zwierzaka, wdrażają dni zdrowia psychicznego, oferują urlopy regeneracyjne po zakończeniu kluczowych projektów, wprowadzają urlopy menstruacyjne, wspierają wolontariat pracowniczy i pozwalają na wzięcie wolnego w sytuacjach życiowych wymagających wsparcia, takich jak trudne rozstanie".
Tym samym rośnie liczba dni, gdy pracownicy de facto nie muszą przychodzić do pracy, a to może być wyzwaniem dla pracodawców. - Aby uniknąć luk kadrowych, konieczne będzie planowanie urlopów pracowniczych z odpowiednim wyprzedzeniem, wcześniejsze zbieranie preferencji pracowników, wprowadzanie zastępstw oraz monitorowanie obciążenia zespołów. To szczególnie ważne, ponieważ za niewykorzystany urlop pracownikom przysługuje ekwiwalent finansowy, a niedopilnowanie tych obowiązków naraża firmę na sankcje - w przypadku kontroli kary mogą sięgać nawet 30 tysięcy złotych - zauważa Anna Pietraszko z Grupy Progres.
- Dlatego przyszłoroczne harmonogramy nie będą jedynie kwestią organizacyjną, ale również finansową i formalną odpowiedzialnością pracodawców - dodaje. Do tego od 2026 r. zmienia sposób obliczania stażu uprawniającego do 20 lub 26 dni wolnych. Od nowego roku do stażu urlopowego będą wliczane również okresy: pracy na umowach-zlecenie i podobnych, prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej i pracy za granicą. Więcej pracowników zyska więc prawo do urlopu, a niektórych liczba dni wolnych w roku wzrośnie.
Zdarza się też, że pracownicy, zamiast brać dni wolne w newralgicznych okresach, idą na krótkie zwolnienie lekarskie, dzięki czemu zyskują długi urlop. Dane Conperio pokazują, że w zależności od zakładu pracy nawet 12-30 proc. wszystkich zwolnień lekarskich stanowią krótkie, jednodniowe L4. Ich prawdziwy wysyp przypada właśnie na okres świąt, długich weekendów i "dni pomiędzy".
- Wolna Wigilia to krok w dobrą stronę, ale jeśli wypada w środku tygodnia, nadal pozostawia przestrzeń do łączenia dni wolnych krótkim L4. Największa presja absencyjna wciąż przypada na dni "pomiędzy" oraz na poniedziałki i piątki. Wolna Wigilia nie rozwiąże problemu grudniowego "piku" zwolnień. O tym, czy firma poradzi sobie z absencją, decyduje nie kalendarz, lecz to, czy potrafi ją mądrze analizować i zarządzać nią jakościowo - zauważa Mikołaj Zając, prezes Conperio, polskiej firmy doradczej specjalizującej się w zarządzaniu absencją chorobową.
Przeczytaj też: Strach w USA. Ceny mogą osiągnąć "stratosferyczne maksima". Rzucili się na akcje giganta z Polski.