Luksusowa marka wchodzi na polski rynek. Widzą u nas "ogromny potencjał"

Na polski rynek w 2026 roku wejdzie marka Lululemon. Oprócz Polski zadebiutuje w pięciu innych europejskich krajach.
Lululemon, zdjęcie ilustracyjne
fot. Jonathan Weiss

Luksusowa marka Lululemon ogłosiła, że w 2026 roku wejdzie na sześć nowych rynków - do Polski, Grecji, Austrii, Polski, Węgier i Rumunii. Produkty firmy będą dostępne przez stronę eu.lululemon.com, ale na każdym rynku pojawią się też sklepy stacjonarne. 

Lululemon wchodzi do Polski

- W związku z ciągłym wzrostem popytu na markę Lululemon na całym świecie, z radością zwiększamy naszą obecność i liczbę społeczności Europie i Azji Pacyficznej poprzez wejście na sześć nowych rynków w 2026 roku - powiedziała cytowana w komunikacie prasowym Sarah Clark, starsza wiceprezes ds. regionu EMEA w Lululemon. - Każdy z tych rynków oferuje naszej marce ogromny potencjał i z niecierpliwością czekamy na współpracę z partnerami franczyzowymi, aby wprowadzić nasze innowacyjne produkty - dodała. 

Lululemon to kanadyjska marka powstała w 1998 roku. Firma zajmuje się produkcją odzieży sportowej, obuwia oraz akcesoriów do m.in. jogi, biegania, treningu, tenisa, golfa.

Wyniki finansowe Lululemon

W trzecim kwartale 2025 roku Lululemon wypracował 2,6 mld dol. przychodów, przewyższając prognozę 2,48 mld dol., podaje Investing.com. To 7 proc. wzrostu rok do roku. Do poprawy w dużej mierze przyczyniły się Chiny, gdzie przychody wzrosły aż o 46 proc.

Firma prognozuje przychody na cały rok 2025 w przedziale od 10,96 do 11,05 mld USD, co globalnie oznacza nieznacznie dodatni poziom. W Chinach ma to być natomiast skok rzędu 20-25 proc.  

Jak sprzedaje się luksus? Polska wyjątkiem

Tymczasem, jak podaje firma analityczna KPMG, rok 2024 przyniósł pierwsze od czasów pandemii COVID spadki sprzedaży w większości kategorii rynku dóbr luksusowych w ujęciu globalnym. "Z wyjątkiem ultra-luksusowych zegarków i biżuterii dla najbogatszych klientów, wszystkie segmenty odnotowały słabsze wyniki. Główną przyczyną jest strategia cenowa ostatnich lat, która doprowadziła do zjawiska określanego mianem 'luxury fatigue' – zmęczenia luksusem" - napisali eksperci w raporcie "Luksus w obliczu transformacji". 

Problemy nie dotyczą jednak Polski. "Na tle globalnych turbulencji polski rynek dóbr luksusowych wyróżnia się niezwykłą odpornością i dynamiką wzrostu, która kontrastuje z osłabieniem widocznym na dojrzałych rynkach zachodnich. To nie przypadkowa fluktuacja, lecz rezultat głębszych trendów strukturalnych, które pozycjonują Polskę jako jeden z najbardziej perspektywicznych rynków luxury w Europie. Według grudniowego raportu KPMG między 2023 a 2024 rokiem polski rynek dóbr luksusowych urósł o 24,6 proc. - to tempo wzrostu, które w kontekście globalnym można określić jako wyjątkowo solidne" - czytamy w opracowaniu. "Co więcej, nawet gdy dynamika nieco spada (co jest naturalnym procesem w miarę dojrzewania rynku), pozostaje na poziomach będących oznaką dojrzałości i stabilności" - dodano. Szacunki na rok 2025 wskazują wzrost o 7,7 proc., a na 2026 rok o 6,4 proc. W perspektywie do 2030 roku, oczekiwana jest średnia roczną dynamikę (CAGR) na poziomie 6-7 proc. 

Więcej o: