Nawet 1700 osób do zwolnienia, 66 mln funtów strat. Luksusowe Burberry ma ogromne kłopoty

Luksusowa marka Burberry planuje zlikwidować 1700 miejsc pracy na całym świecie do 2027 roku. Jednym ze sposobów będzie usunięcie nocnej zmiany w fabryce płaszczy w Yorkshire. To nie pierwsza firma z branży dóbr luksusowych z podobnymi problemami.
londyński sklep Burberry
Mareks Perkons / Shutterstock

Luksusowa marka Burberry ma kłopoty finansowe

Brytyjski dom mody Burberry, zajmujący się sprzedażą odzieży, perfum i akcesoriów modowych z wyższej półki zmuszony jest do znacznej redukcji zatrudnienia. To wynik spadku rocznych zysków (przed opodatkowaniem) aż o 117 proc. w ostatnim roku finansowym. Firma odnotowała stratę w wysokości 66 mln funtów. To nie pierwsza prestiżowa marka, która ma problemy finansowe. Spowolnienie w sektorze dóbr luksusowych dotknęło też takich potentatów jak Kering (Gucci i Balenciaga) czy LVMH (Louis Vuitton i Christian Dior).

Zwolnienia pracowników sposobem na rozwiązanie problemów

Plan znalezienia 60 milionów funtów oszczędności odbije się na pracownikach. Jak poinformowało przedsiębiorstwo, zagrożonych jest aż 1700 miejsc pracy, a więc prawie jedna piąta personelu (w zeszłym roku Burberry zatrudniało 9300 osób). Joshua Schulman, dyrektor generalny Burberry stwierdził, że obejmuje to zarówno zwolnienia, jak i reorganizację rotacji personelu w sklepach czy zmniejszenie liczby zmian w fabryce płaszczy w Castleford. Nie ma natomiast w planach zamykania większej liczby sklepów.

Zobacz wideo Taki jest luksusowy chiński samochód Denza Z9GT

Nocna zmiana w fabryce do likwidacji

- Przez długi czas mieliśmy nadwyżkę mocy produkcyjnych w tym obiekcie, a to po prostu nie do utrzymania w tym momencie - tłumaczył Schulman konieczność likwidacji nocnej zmiany. Stwierdził równocześnie, że ambicją firmy jest zwiększenie skali produkcji w Wielkiej Brytanii. Nie zgadza się z tym Darren Travis, reprezentujący pracowników fabryki. Jego zdaniem to cios dla pracowników i samego miasta, gdyż Burberry jest największym pracodawcą w Castleford.

Nieudana próba ożywienia marki

Próba ożywienia marki podjęta w ostatnich latach niezbyt się powiodła. Nie pomogło zatrudnienie znanych projektantów ani znanego z rynku amerykańskiego Joshuy Schulmana na dyrektora generalnego. Obecne cięcie kosztów to uzupełnienie zeszłorocznego programu oszczędnościowego. Nowe pomysły spotkały się z pozytywną reakcją giełdy, a akcje firmy wzrosły o 17 proc. Dodatkowo spadki sprzedaży w ostatnim kwartale są już niższe, a Burberry radzi sobie lepiej niż konkurencja.

Czytaj też:Gigant zwolni 1200 osób. Firma to część luksusowej francuskiej marki

Źródła:Guardian, Bloomberg

Więcej o: