Luka w przepisach? Wielu emerytów nie dostanie 14. emerytury w 2026 r. Jak to możliwe?

Wielu emerytów może się zdziwić w przyszłym roku. Niektórzy stracą bowiem prawo do czternastej emerytury, a inni dostaną ją w niższej wysokości. Jak to możliwe?
14 emerytura (zdjęcie ilustracyjne)
Andrzej Rostek / Shutterstock

Podobnie jak w ostatnich latach w 2026 r. emeryci mogą liczyć na trzynastą i czternastą emeryturę. W przyszłym roku wysokość czternastej emerytury może być jednak dla wielu seniorów niższa niż w ostatnich latach. Co więcej, niektórzy emeryci, którzy otrzymywali to świadczenie w poprzednich latach, w przyszłym roku mogą go wcale nie dostać. Choć oba świadczenie na pozór są podobne to w przypadku "czternastek" obowiązuje mechanizm, na którym traci wielu emerytów. 

Jak działa wypłata czternastych emerytur?

Przepisy dotyczące trzynastej emerytury są dosyć proste. Emeryci dostają ją w wysokości najniższej emerytury obowiązującej od 1 marca danego roku. W tym roku było to 1878,91 zł brutto. Świadczenie to wypłacane jest w pełnej wysokości bez względu na to, jak wysoką emeryturę ma dany senior. Inaczej wygląda to w przypadku czternastej emerytury. 

Tzw. czternastki wypłacane są także w wysokości minimalnej emerytury. Z tym że na całą kwotę mogą liczyć tylko osoby, których świadczenie podstawowe (np. emerytura, renta) nie przekracza 2900 zł brutto. Osoby ze świadczeniami powyżej 2900 zł i nie więcej niż 4728,91 zł brutto, otrzymają czternastkę pomniejszoną zgodnie z zasadą złotówka za złotówkę. Na przykład do emerytury w kwocie 3500 zł brutto będzie przysługiwać czternastka zmniejszona o 600 zł, czyli 1278,91 zł brutto.

ZUS nie przyzna też świadczenia, jeśli kwota czternastej emerytury okaże się niższa niż 50 zł brutto. Właśnie dlatego czternastki nie otrzymają osoby, które mają emeryturę czy rentę wyższą niż 4728,91 zł brutto. W praktyce oznacza to, że trzynastkę dostaje więcej osób, niż czternastkę. W 2025 r. to pierwsze świadczenie dostało ok. 7 mln beneficjantów, a to drugie 6,5 mln. W przyszłym roku ta różnica może się jeszcze bardziej powiększyć. 

Zobacz wideo W 2060 będzie 105 emerytów na 100 pracujących

Cicha ofiara waloryzacji

Każdego roku emerytury są waloryzowane. Oznacza to, że świadczenie emerytów rośnie. Prognozy na przyszły rok zakładają, że waloryzacja będzie na poziomie 4,88 proc. Tymczasem waloryzowane nie są limity dot. czternastej emerytury. Co to oznacza? Otóż wiele świadczeń pójdzie w górę i seniorzy, który dotychczas łapali się w limicie, przestaną spełniać ten warunek. W efekcie jedni zaczną dostawać mniejsze świadczenie ze względu na zasadę "złotówka za złotówkę", a jeszcze inni zupełnie stracą prawo do tego świadczenia. 

Proceder ten trwa już od kilku lat i ze względu na nienaruszanie limitów, liczba osób otrzymujących czternastą emeryturę maleje. Widać to w publikowanych przez ZUS danych. Wspomniana liczba 6,5 mln osób, otrzymujących "czternastki" w 2025 r., była aż o 300 tys. mniejsza, niż w roku poprzednim. Waloryzacja sprawia, więc że wielu osób traci uprawnienia do tego świadczenia.

Przeczytaj też: Wielka zmiana. Brytyjczycy masowo migrują do Polski. "Wzrost o 340 proc.".

Więcej o: