Warrena Buffetta ludziom choć trochę interesującym się ekonomią przedstawiać nie trzeba. Przez wielu określany jako geniusz inwestowania lub "Wyrocznia z Omaha" stał się maszynką do zarabiania pieniędzy. Wszystko głównie za sprawą swojego niebywałego instynktu i inteligencji. Pod koniec 2025 roku 95-letni Buffett zdecydował jednak o rezygnacji ze stanowiska dyrektora generalnego Berkshire Hathaway, firmy, którą z powodzeniem budował przez dekady. Rezygnacja ze stanowiska po 60 latach i przekazanie funkcji na rzecz 63-letniego Grega Abela, CEO branży energetycznej w Berkshire nie oznacza jeszcze przejścia na emeryturę. Inwestor będzie pełnił funkcję przewodniczącego rady nadzorczej.
Berkshire Hathaway to amerykański konglomerat i jedna z największych spółek publicznych na świecie. Ale w połowie lat 60. była jedynie chylącym się ku upadkowi przedsiębiorstwem z branży włókienniczej. Wówczas kontrolny pakiet akcji spółki przejął Warren Buffett. Firma przekształciła się w holding wielobranżowy, a dokonując kolejnych przejęć stała się jednym z najważniejszych podmiotów na amerykańskim rynku. To właśnie słynny inwestor (do spółki z nieżyjącym już Charlie Mungerem) był motorem napędowym i "mózgiem" tych zmian. - Warren zainspirował mnie do myślenia wykraczającego poza sukces finansowy - stwierdził Marcel Arsenault, prezes Real Capital Solutions.
W portfolio spółki znajdują się przedsiębiorstwa z sektora budowlanego, przemysłu, kolei, energetyki, usług i ubezpieczeń, ale również handlu detalicznego i produktów codziennego użytku. Berkshire Hathaway pozostaje mniejszościowym udziałowcem w takich markach jak Bank of America, Coca-Cola, Apple, American Express czy General Motors.
Talenty ekonomiczne Buffetta ujawniły się już w dzieciństwie. W 1942 roku, jako 12-latek kupił akcje firmy gazowej Cities Service na które oszczędzał od 6 roku życia. Jego inwestycja osiągnęła wartość 53 tys. dolarów, kiedy miał 16 lat. Jako 32-latek został milionerem, a w wieku 56 lat miliarderem. Często był w czołówce listy najbogatszych ludzi świata i wciąż (z majątkiem w wysokości ok. 150 miliardów dolarów) pozostaje w pierwszej dziesiątce. Mimo to nie obnosi się z luksusem. W 2010 roku, wspólnie z Billem Gatesem i Melindą Gates założył fundację charytatywną "The Giving Pledge" i zachęcał najbogatszych do przekazywania na nią pieniędzy. Żeby nie być gołosłownym sam oddał na cele związane z filantropią (głównie na fundację Gatesów, ale nie tylko) ponad 55 miliardów dolarów.
Znany z prostoty wyjaśniania trudnych pojęć, cierpliwości do tłumaczeń oraz etycznego podejścia do prowadzenia biznesu stał się inspiracją dla tysięcy młodszych inwestorów. - Od Warrena Buffetta nauczyłem się, że doskonałość naprawę jest dyscypliną. Wyznacz jasny kierunek, bądź wierny swoim zasadom i cierpliwie je realizuj - powiedział Larry Restieri, prezes firmy zarządzającej majątkiem Hightower.
Wyznaczenie następcy wydaje się kolejnym genialnym posunięciem Buffetta. Greg Abel, o którego nominacji mówiło się już w 2021 roku również jest uważany za świetnego biznesmena i menadżera. Wyróżnia go podobny instynkt, skupienie i skromność, co legendarnego inwestora. Spotkał się też z jego strony z zasłużonymi pochwałami. - On rozumie wiele naszych firm i personelu znacznie lepiej niż ja teraz, i bardzo szybko uczy się w sprawach, o których wielu prezesów nawet nie myśli - pochwalił go Buffett.
Czytaj też:Ostatni taki list Warrena Buffetta. "Testament" legendarnego inwestora