1 lipca 2026 r. Holandia wycofa się z systemu eurowiniety i wprowadzi nowy sposób naliczania opłat drogowych dla samochodów ciężarowych. Pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony będą płaciły za faktycznie przejechane kilometry. Opłaty będą pobierane automatycznie z wykorzystaniem technologii GNSS (Globalny System Nawigacji Satelitarnej) oraz urządzeń pokładowych.
Wysokość opłat na holenderskich autostradach i głównych drogach krajowych będzie uzależniona od masy pojazdu i jego emisyjności. Przykładowo 16-tonowa ciężarówka z silnikiem na benzynę będzie płacić 15,6 eurocenta za kilometr, podczas gdy jego elektryczna wersja zapłaci 3,4 eurocenta. Z kolei ciężarówka o masie powyżej 32 ton z silnikiem na benzynę za każdy pokonany kilometr zapłaci 19,5 eurocenta. Wersja zeroemisyjna pojazdu zapłaci zaledwie 3,8 eurocenta za km. Dochody z opłat mają sfinansować budowę nowej infrastruktury, cyfryzację sektora transportowego oraz rozwój transportu elektrycznego.
Tymczasem w Polsce na 2026 rok przewidziano trzy podwyżki w systemie e-TOLL. 1 stycznia w związku z waloryzacją opłaty zostały podniesione o 4-6,6 proc. Kolejna podwyżka, tym razem o ok. 40-42 proc., zostanie wprowadzona już 1 lutego i obejmie pojazdy o masie powyżej 3,5 tony i autobusy. Ponadto system e-TOLL ma rozszerzyć się na kolejne ok. 645 kilometrów dróg. Natomiast w drugiej połowie 2026 r. rząd ma wprowadzić nowy cennik opłat uzależniony od emisji CO2 pojazdu.
Obecnie opłata elektroniczna jest pobierana za przejazd pojazdów o masie powyżej 3,5 tony na ok. 5225 km dróg krajowych. Po planowanym rozszerzeniu opłata będzie pobierana na ok. 5870 km. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów tłumaczyła, że sieć dróg płatnych w Polsce nie była rozszerzana od 2017 r.