Wrocławska policja zatrzymała 7 urzędników, którzy mieli przyjmować korzyści majątkowe oraz osobiste od innych osób w zamian za rozpoznawanie wniosków o rejestrację ponad 1 tys. pojazdów, niezgodnie z obowiązującymi procedurami przy ich rejestracji. W toku czynności zabezpieczono mienie o wartości 103 tys. zł. Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty z art. 228 kk, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Urzędnicy są podejrzani o przyjęcie w łapówkach korzyści o wartości ponad 100 tys. zł. Miała to być nie tylko gotówka, ale też przedmioty materialne bądź usługi, jak chociażby naprawa auta prywatnego w zamian za zastosowanie procedury niezgodnej z prawem. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", proceder trwał od około 10 lat. Samochody miały pochodzić z importu i były rejestrowane mimo złego stanu technicznego.
Wśród zatrzymanych są dwie osoby ze Starostwa Powiatowego we Wrocławiu, w tym jedna piastująca stanowisko kierownika, dowiedziała się nieoficjalnie "GW". Podejrzany jest też były już pracownik starostwa oraz czterech pracowników Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.
Póki co w sprawie przesłuchano dwie osoby - pracowników Wydziału Spraw Obywatelskich, dawniej Wydziału Komunikacji Urzędu Miejskiego Wrocławia - poinformował Wyborczą magistrat. Ponadto 8 stycznia policja przeszukała dwa stanowiska pracy w starostwie.