Trump chce przejąć Grenlandię. Ostra reakcja Macrona. "Bezprecedensowe konsekwencje"

Francja zaostrza ton w sprawie Grenlandii. Prezydent Emmanuel Macron ostrzegł przed "bezprecedensowymi konsekwencjami" ewentualnego przejęcia wyspy przez Stany Zjednoczone. Paryż zapowiedział również zwiększenie swojej obecności na miejscu.
Prezydent Francji Emmanuel Macron
Fot. REUTERS/Michel Euler

Podczas posiedzenia rządu francuski prezydent zapewnił o solidarności z władzami Danii i podkreślił, że Paryż uważnie śledzi rozwój wydarzeń. Jego słowa przytoczyła rzeczniczka francuskiej Rady Ministrów Maud Bregeon. "Jeśli suwerenność europejskiego, sojuszniczego kraju zostanie naruszona, doprowadzi to serii bezprecedensowych konsekwencji" - miał ostrzec Emmanuel Macron. Dodał, że nie należy lekceważyć deklaracji Białego Domu dotyczących przejęcia wyspy.

Francja otworzy konsulat 

Paryż zapowiada zwiększenie francuskiej obecności na wyspie. Francja 6 lutego otworzy konsulat na Grenlandii - poinformowało w środę (14 stycznia) francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Francja wezwała do poszanowania woli grenlandzkich władz, które wielokrotnie powtarzały w ostatnich dniach, że wyspa powinna pozostać częścią terytorium Danii. Szef francuskiej dyplomacji Jean-Noel Barrot przestrzegł Amerykanów przed użyciem siły. - To byłoby niezgodne z amerykańskimi interesami i coraz więcej głosów w Stanach Zjednoczonych to podkreśla. Oczywiste jest, że ten szantaż musi się zakończyć - apelował Barrot. 

Zobacz wideo Wiadomość Trumpa dla Grenlandii: Będziecie z nami bezpieczni i bogaci

Spotkanie na szczycie ws. Grenlandii 

Wcześniej tego samego dnia przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że między UE a Grenlandią istnieją silne relacje i że Grenlandczycy mogą liczyć na wsparcie ze strony Brukseli. W środę w Białym Domu dojdzie do rozmów z udziałem przedstawicieli Danii i Grenlandii z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em w sprawie narastającego sporu o przyszłość wyspy. 

Trump: Potrzebujemy Grenlandii

Tymczasem prezydent USA przekonuje, że jego kraj potrzebuje Grenlandii dla utrzymania bezpieczeństwa narodowego. Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że Stany Zjednoczone chcą zbudować Złotą Kopułę - system obrony przed pociskami balistycznymi, hipersonicznymi i manewrującymi. Jego zdaniem, NATO powinno to Waszyngtonowi umożliwić. Według prezydenta, jeśli Amerykanie nie zbudują Złotej Kopuły, zrobią to Rosja lub Chiny. Trump dodał, że bez dużego wkładu jego kraju, NATO nie będzie efektywną siłą, ani elementem odstraszania. "Oni to wiedzą, i ja to wiem" - dodał. "NATO stanie się dużo potężniejsze, gdy Grenlandia będzie w amerykańskich rękach. Inne rozwiązanie nie wchodzi w grę" - napisał amerykański prezydent.

Więcej o: