Societe Generale, jeden z największych i najstarszych francuskich banków, planuje zwolnić 1800 pracowników we Francji. Zwolnienia mają zostać przeprowadzone do końca 2027 roku. "Zgodnie ze strategicznym planem działania ogłoszonym we wrześniu 2023 r. i dążeniem do osiągnięcia zrównoważonych wyników, Societe Generale stale zwiększa swoją efektywność operacyjną, upraszcza organizację oraz inwestuje w rozwój umiejętności i mobilność wewnętrzną" - przekazano w oficjalnym komunikacie.
Francuski bank wyjaśnił, że wcześniej odbywały się spotkania z pracownikami, podczas których proponowano rozwiązania dotyczące uproszczenia struktur, łączenia zespołów, automatyzacji procesów i wykorzystania sztucznej inteligencji. Dzięki "ewolucji organizacyjnej" ma poprawić się elastyczność w obsłudze klientów oraz metody operacyjne. Zapowiedziano też usprawnienie programu szkoleń dla pracowników.
W tym tygodniu również francuska firma Capgemini ogłaszała zwolnienia. Koncern planuje zwolnić do 2400 pracowników we Francji. Decyzję podjęto z powodu słabego popytu w kluczowych sektorach, m.in. w przemyśle motoryzacyjnym.
W okresie od stycznia do września 2025 r. przychody Societe Generale osiągnęły poziom 20,5 mld euro (+6,7 proc. do roku). Dochód netto wyniósł 4,6 mld euro (+45 proc.). Z kolei koszty spadły o 2,2 proc. Sławomir Krupa, prezes Societe Generale, oceniał w komunikacie, że dobre wyniki finansowe były napędzane silnym wzrostem przychodów oraz ciągłą poprawą efektywności operacyjnej i rentowności.
"Bardzo dobre wyniki handlowe i finansowe osiągnięte w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2025 roku pozwalają nam z ufnością iść naprzód i osiągnąć wszystkie nasze roczne cele. Ta pozytywna dynamika opiera się przede wszystkim na zaufaniu naszych klientów i wspólnym zaangażowaniu naszych zespołów. Chciałbym im serdecznie podziękować. Podchodzimy do nadchodzących miesięcy z determinacją i zaangażowaniem, aby realizować nasz plan strategiczny zgodnie z naszą ambicją tworzenia trwałej wartości dla wszystkich naszych interesariuszy" - komentował Krupa.