Potentat piwny tnie tysiące etatów. Pogarsza się sytuacja w branży

Heineken, jeden z największych browarów na świecie, ogłosił redukcję kilku tysięcy etatów. To efekt pogarszającej się koniunktury na rynku piwowarskim, który dotyka również wiele innych firm z branży.
Browar (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Heineken ogłasza masowe zwolnienia

W środę 11 lutego Heineken poinformował, że masowe zwolnienia obejmą około 6 tys. osób na całym świecie. Powiadomiono również, że wzrost zysków w 2026 roku będzie niższy niż rok wcześniej. Przychody firmy spadły o prawie 5 proc. Spodziewany wzrost zysków w bieżącym roku wynosi od 2 do 6 proc. (w porównaniu do wzrostu 4-8 proc. prognozowanego w 2025 r.). Zwolnienia mają umożliwić ograniczenie kosztów, zwiększenie produktywności i stworzenie przestrzeni dla nowych inwestycji. Plany obejmują też cyfryzację łańcucha dostaw, wykorzystanie AI i zamknięcie niektórych browarów.

Zarówno holenderski Heineken, jak i inne koncerny piwowarskie mają problem ze słabym popytem.  Obecne redukcje zatrudnienia wynoszą prawie 7 proc. z 87 tys. pracowników zatrudnionych globalnie. Heineken to drugi pod względem wartości rynkowej browar na świecie. - Robimy to, by wzmocnić nasze operacje i móc inwestować w rozwój - powiedział szef finansów Harold van den Broek.

Zobacz wideo Il Miracolo, czyli jak Włochy dokonały skoku w gospodarce

Wyższy wzrost przy niższych zasobach

Firma zmuszona jest również szukać nowego CEO po niespodziewanej rezygnacji w styczniu Dolfa van den Brinka. Wcześniej wprowadził on 5-letni plan oszczędnościowy "Evergreen 2030", który zakłada dążenie do osiągnięcia rocznych oszczędności w wysokości nawet 500 milionów euro. Koncern obiecuje natomiast wyższy wzrost pomimo mniejszych zasobów, co ma uspokoić inwestorów, którzy zwracają uwagę na niższą efektywność. Mimo trudności akcje Heineken wzrosły w tym roku już o około 7 proc.

Jak wspomniał Harold van den Broek, cięcia kadrowe planowane są w Europie oraz rynkach z mniejszymi perspektywami wzrostu. Będą również wynikać z wcześniej ogłoszonych inicjatyw skierowanych do sieci dostaw, centrali i regionalnych jednostek biznesowych Heinekena. Jednocześnie zdaniem analityków firma odnotowała wyższy niż przewidywany wzrost w kilku wskaźnikach m.in. roczny organiczny zysk operacyjny, który wzrósł o 4,4 proc. w 2025 roku, przy oczekiwaniach specjalistów na poziomie 4 proc.

Coraz większe problemy browarów

Obecny problem dotyczy nie tylko Heinekena, lecz także całej branży piwnej. Coraz więcej browarów upada. Według serwisu Brewbound do połowy grudnia 2025 roku zamknięto w USA 434 browary. W tym czasie otwarto zaledwie 268 nowych. W ubiegłym roku o 5 proc. miała też spaść sprzedaż piwa rzemieślniczego. Niektóre firmy składają wnioski o ochronę przed bankructwem. Podobnie dzieje się w Niemczech. W ubiegłym roku odnotowano tam największy spadek sprzedaży piwa od 1993 roku. Sprzedaż zmniejszyła się o 6 proc., a więc prawie 500 mln litrów.

Wiele czynników wpływa na zmiany

Sprzedaż w Niemczech w stosunku do 2015 roku była niższa o 18,9 proc., czyli 1,8 mld litrów. Na całym świecie sektor piwny znajduje się w największym kryzysie od wielu lat. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Rosną koszty produkcji, ale również zmieniają się upodobania klientów. Konsumenci coraz częściej sięgają po piwa i napoje bezalkoholowe. Szczególnie w młodszym pokoleniu, w którym jest większe zainteresowanie zdrowym trybem życia tradycyjne, alkoholowe piwa nie cieszą się takim powodzeniem, jak dawniej.

Czytaj też: Znany browar zamyka zakład po 150 latach. 110 osób do zwolnienia

Więcej o: