Jest pomysł na reformę 800 plus. Skąd pieniądze? "Zrezygnujmy z 13. i 14. emerytury'

Aż 200 tys. zł na dziecko zamiast 800 plus? Pojawiła się nowa propozycja prorodzinnego programu. Pieniądze na jego realizację miałyby pochodzić po części z dodatków dla emerytów.
800 plus (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

800 plus wymaga reformy? Tak uważają analitycy z Klubu Jagiellońskiego. Ich zdaniem skoro jest polityczny konsensus, by wydawać miliardy złotych na programy demograficzne (bo takimi miało być 800 plus), to można je lepiej wykorzystać. Bo choć 800 plus poprawiło sytuację wielu rodzin, to wcale nie doprowadziło do wystrzału dzietności. Klub Jagielloński uważa, że gdyby 800 plus było wypłacane nie przez 18 lat co miesiąc, a jednorazowo, to sytuacja wyglądałaby inaczej. 

800 plus do zmiany?

Propozycja Klubu Jagiellońskiego zakłada, by do 2027 r. zlikwidować 800 plus w znanej obecnie formie. Zamiast tego rodzice po urodzeniu dziecka mieliby dostawać jednorazowo 208 800 złotych. Skąd taka kwota? Otóż to równowartość świadczeń, na które rodzice mogą liczyć w ciągu 18 lat od urodzenia dziecka z tytułu 800 Plus (172 800 zł) i programu "Aktywny Rodzic" (36 000 zł). "W perspektywie długoterminowej to się po prostu w budżecie państwa zbalansuje. Wydamy te same pieniądze, ale być może efektywniej" - przekonują autorzy pomysłu. 

Zobacz wideo Ceny mieszkań w Warszawie? Studenci mówią jednym głosem [SONDA]

Pomysłodawcy programu "200 000 Plus" proponują też, by dać furtkę dla tych, którzy chcą korzystać ze świadczeń prorodzinnych na dotychczasowych zasadach. Rodzice mieliby mieć wybór, czy chcą dostać świadczenie jednorazowo, co miesiąc, albo np. 100 000 zł jednorazowo, a resztę w ratach. 

800 plus w nowej formie może rozwiązać problem mieszkań

W ten sposób miałby zostać rozwiązań problem z mieszkalnictwem wśród młodych. Z ostatniego badania IBRiS i SGH wynika, że aż 69 proc. młodych Polaków uważa brak własnego lokum za barierę w założeniu rodziny. "W przypadku rodziców rozważających pierwsze czy drugie dziecko - może pozwolić na istotną zmianę sytuacji mieszkaniowej. Przy pierwszym dziecku pozwoli na sfinansowanie wkładu własnego do zakupu mieszkania. Przy drugim - pozwoli na nadpłatę kredytu i istotną redukcję comiesięcznej raty" - uważa Klub Jagielloński. Taka kwota pozwoliła też w innych przypadkach na remont mieszkania lub zakup większego samochodu.

Tutaj jednak pojawia się jedna z głównych obaw dotyczących tego programu. Mianowice Klub Jagielloński zaznacza, że eksperci musieliby zbadać, czy program negatywnego wpływu programu na rynek mieszkaniowy i jakimi ewentualnie narzędziami polityki publicznej można mu przeciwdziałać. Istnieją obawa, że nakręciłyby popyt, a to pociągnęłoby wzrost cen nieruchomości.

Skąd wziąć pieniądze na nowe świadczenie?

Pojawia się jeszcze kwestia znalezienia pieniędzy na ten program. "Jednorazowa wypłata świadczenia 200 000 Plus dla wszystkich urodzonych w minionym roku dzieci obciążyłaby budżet kwotą 49,5 miliarda zł, które państwo musiało wypłacić z góry w miejsce rozłożonych na 18 lat zobowiązań" - wyliczono. Taką kwotę mogłaby np. pokryć likwidacja 13. i 14 emerytury. "Naturalnym źródłem finansowania tej rewolucji jawi nam się 13. i 14. emerytura. Na ich sfinansowanie zaplanowano w tym roku aż 33 miliardy złotych" - proponują analitycy. 

W ich opinii "biorąc pod uwagę trend - rosnącej liczby emerytów i spadającej liczby dzieci objętych świadczeniem prorodzinnym - przy rezygnacji z emerytalnych trzynastek i czternastek propozycja stanie się neutralna, a następnie korzystna dla budżetu, dużo szybciej niż za 18 lat". 

Przeczytaj też: "Dodatek dla seniorów w górę. ZUS dopłaci do emerytury. Dwa warunki".

Więcej o: