W najnowszym raporcie ekspertów ManpowerGroup przedstawiono m.in. aktualne dane o wynagrodzeniach w poszczególnych branżach oraz na konkretnych stanowiskach. W branży usług biznesowych, która skupia centra usług wspólnych i firmy outsourcingowe (SSC/BPO), osoba na stanowisku kierownika zespołu księgowości może liczyć na zarobki od 15 tys. zł do 25 tys. zł brutto. Pensja kierownika zespołu ds. zobowiązań i należności wynosi od 13 tys. zł do nawet 20 tys. zł. Z kolei wynagrodzenie kierownika ds. obsługi klientów mieści się w zakresie 13-18 tys. zł.
Na znaczne zarobki można liczyć w finansach i księgowości. Regionalny dyrektor finansowy lub członek zarządu zarobi od 40 tys. do nawet 90 tys. zł brutto. Pensja dyrektora finansowego to 25-60 tys. zł. Główny księgowy zarobi dziś od 18 tys. do 40 tys. zł, a wynagrodzenie dyrektora ds. podatków mieści się w zakresie od 25 tys. do 40 tys. zł. Pensje na innych stanowiskach można sprawdzić w poniższej tabeli, którą przygotowali eksperci ManpowerGroup.
W budownictwie pensję od 28 tys. do 45 tys. zł pobierają dyrektorzy ds. kontraktów. Nieco mniej (zakres 30-38 tys. zł) zarabiają dyrektorzy handlowi, a płaca menadżera projektu wynosi od 20 tys. do 28 tys. zł. Natomiast w sektorze nieruchomości dyrektorzy ds. rozwoju oraz dyrektorzy projektu mogą liczyć na wypłaty w zakresie od 28 tys. do 36 tys. zł. Na podobną płacę (25-36 tys. zł) mogą liczyć specjaliści zarządzający aktywami finansowymi. Niewiele mniej (26-35 tys. zł) zarabiają dyrektorzy ds. leasingu i dyrektorzy centrów handlowych (22-35 tys. zł).
Wysokie płace odnotowano też w branży sprzedaży. Dyrektor generalny zarobi obecnie od 35 tys. do 70 tys. zł. Pensja dyrektora ds. sprzedaży wynosi od 25 tys. do 55 tys. zł. Z kolei wynagrodzenie dyrektora ds. eksportu mieści się w zakresie od 25 tys. do 50 tys. zł. Więcej danych dla tego sektora w poniższym zestawieniu.
Jak czytamy w raporcie, rynek pracy w Polsce przechodzi głęboką transformację. Na jego kształt wpływają dziś dwa splatające się zjawiska - dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji oraz zmiany demograficzne, prowadzące do narastającego niedoboru talentów. Eksperci oceniają, że zjawiska te redefiniują role zawodowe, modele organizacyjne i relacje między pracownikiem a pracodawcą.
"Organizacje odchodzą od nieformalnego, eksperymentalnego wykorzystywania AI na rzecz wdrożeń celowych, zintegrowanych z procesami i strukturą zespołów. Dane wskazują, że do 2030 roku zmieni się 39 proc. kluczowych umiejętności potrzebnych pracownikom, a jednocześnie to właśnie kompetencje najtrudniejsze do zautomatyzowania, związane z oceną etyczną, zarządzaniem ludźmi, empatią i obsługą klienta, będą zyskiwać na znaczeniu. W praktyce oznacza to konieczność redefinicji ról oraz ścisłą współpracę liderów i pracowników" - czytamy.
Zwrócono uwagę, że istotnym czynnikiem kształtującym rynek pracy będą również wyzwania demograficzne. W krajach rozwiniętych wskaźniki dzietności spadły poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, a społeczeństwa szybko się starzeją. Do 2030 r. ponad jedna czwarta pracujących w wielu rozwiniętych gospodarkach będzie miała więcej niż 55 lat, a już dziś ponad połowa pracodawców deklaruje, że starzenie się kadr wpływa na ich strategie zatrudnienia. Ponadto wiele organizacji zmaga się z brakami kadrowymi i utratą wiedzy oraz doświadczenia.
"Organizacje, które chcą zachować konkurencyjność, będą musiały jednocześnie przeprojektowywać stanowiska, inwestować w szybkie uczenie się i tworzyć bardziej spersonalizowane procesy rekrutacji i rozwoju. To właśnie na styku technologii i demografii kształtuje się nowy model pracy - hybrydowy, adaptacyjny i oparty na współpracy człowieka z inteligentnymi systemami" - piszą eksperci ManpowerGroup.