Jeszcze w tym tygodniu w Korei Południowej zacznie obowiązywać system cen maksymalnych na paliwa silnikowe, zapowiedziała w poniedziałek 9 marca kancelaria prezydenta tego kraju Lee Jae Myunga.
Dziennik "The Korea Times" napisał, że tę decyzję władze w Seulu zaczęły rozważać w niedzielę.
Ostatni raz w Korei Południowej system cen maksymalnych na paliwa stosowano w 1997 roku. Seul postanowił wrócić do takiego ręcznego sterowania cennikami na stacjach benzynowych ze względu na drastyczne wzrost cen ropy naftowej. W poniedziałek rano na giełdzie w Londynie baryłka europejskiej ropy naftowej Brent kosztowała przez pewien czas nawet 119,5 dol. - najdrożej od napaści Rosji na Ukrainę. Tyle samo w tym czasie na giełdzie w Nowym Jorku kosztowała baryłka amerykańskiej ropy naftowej WTI.
Ceny ropy naftowej wzleciały, gdyż inwestorzy obawiają się, że tocząca się już od tygodnia wojna w Iranie może doprowadzić do zablokowania na długo Cieśniny Ormuz, przez którą wypływają tankowce z surowcem ze złóż państw nad Zatoką Perską. Stamtąd pochodzi większość ropy naftowej, którą importuje Korea Południowa.
Rząd Korei Południowej postanowił wprowadzić ceny maksymalne paliw, gdyż uznał, że w obecnej sytuacji nafciarze zarabiają za dużo.
- Rząd odnotował, że jest asymetria między tym, jak szybko rafinerie i sprzedawcy paliw podnoszą ceny, gdy rosną [ceny ropy naftowej], a powolnym tempem obniżek, gdy spadają [ceny ropy naftowej] - powiedział Kim Yong-beom, sekretarz ds. polityki prezydenta Lee Jae Myunga, cytowany przez dziennik "Chosun Ilbo".
Kim Yong-beom poinformował, że rząd będzie wprowadzać ceny maksymalne w cyklach dwutygodniowych, czyli ceny wprowadzone na dwa tygodnie potem zostaną na kolejne dwa tygodnie utrzymane lub podniesione albo obniżone. Ile wyniosą pierwsze limity cen - na razie nie ogłoszono w Seulu.
Prezydent Korei Południowej zalecił również rozszerzyć ulgi w podatkach od paliw, a także przyznać dofinansowanie dla ich konsumentów. Konkretów nie przedstawiono.
Sekretarz Kim Yong-beom nie wykluczył, że rząd Korei Południowej znowelizuje tegoroczny budżet dla sfinansowania nieplanowanych wcześniej wydatków związanych z kryzysem na rynku energetycznym, wywołanym przez wojnę w Iranie.