Korea Południowa wprowadza maksymalne ceny paliw. Pierwszy raz od niemal 30 lat. Szok naftowych cen

Po gwałtownym wzroście cen ropy naftowej prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung polecił rządowi wprowadzić system cen maksymalnych na paliwa. Korea Południowa większość ropy naftowej importuje z państw nad Zatoką Perską, a dostawom stamtąd zagroziła wojna w Iranie.
Dzielnica Gangnam w Seulu, stolicy Korei Południowej
Fot. REUTERS/Jeenah Moon

Jeszcze w tym tygodniu w Korei Południowej zacznie obowiązywać system cen maksymalnych na paliwa silnikowe, zapowiedziała w poniedziałek 9 marca kancelaria prezydenta tego kraju Lee Jae Myunga. 

Dziennik "The Korea Times" napisał, że tę decyzję władze w Seulu zaczęły rozważać w niedzielę. 

Ostatni raz w Korei Południowej system cen maksymalnych na paliwa stosowano w 1997 roku. Seul postanowił wrócić do takiego ręcznego sterowania cennikami na stacjach benzynowych ze względu na drastyczne wzrost cen ropy naftowej. W poniedziałek rano na giełdzie w Londynie baryłka europejskiej ropy naftowej Brent kosztowała przez pewien czas nawet 119,5 dol. - najdrożej od napaści Rosji na Ukrainę. Tyle samo w tym czasie na giełdzie w Nowym Jorku kosztowała baryłka amerykańskiej ropy naftowej WTI. 

Ceny ropy naftowej wzleciały, gdyż inwestorzy obawiają się, że tocząca się już od tygodnia wojna w Iranie może doprowadzić do zablokowania na długo Cieśniny Ormuz, przez którą wypływają tankowce z surowcem ze złóż państw nad Zatoką Perską. Stamtąd pochodzi większość ropy naftowej, którą importuje Korea Południowa. 

Ściąć zyski nafciarzy

Rząd Korei Południowej postanowił wprowadzić ceny maksymalne paliw, gdyż uznał, że w obecnej sytuacji nafciarze zarabiają za dużo.

Zobacz wideo Prezes NBP Adam Glapiński o gospodarce Korei Południowej

- Rząd odnotował, że jest asymetria między tym, jak szybko rafinerie i sprzedawcy paliw podnoszą ceny, gdy rosną [ceny ropy naftowej], a powolnym tempem obniżek, gdy spadają [ceny ropy naftowej] - powiedział Kim Yong-beom, sekretarz ds. polityki prezydenta Lee Jae Myunga, cytowany przez dziennik "Chosun Ilbo". 

Kim Yong-beom poinformował, że rząd będzie wprowadzać ceny maksymalne w cyklach dwutygodniowych, czyli ceny wprowadzone na dwa tygodnie potem zostaną na kolejne dwa tygodnie utrzymane lub podniesione albo obniżone. Ile wyniosą pierwsze limity cen - na razie nie ogłoszono w Seulu.

Prezydent Korei Południowej zalecił również rozszerzyć ulgi w podatkach od paliw, a także przyznać dofinansowanie dla ich konsumentów. Konkretów nie przedstawiono. 

Sekretarz Kim Yong-beom nie wykluczył, że rząd Korei Południowej znowelizuje tegoroczny budżet dla sfinansowania nieplanowanych wcześniej wydatków związanych z kryzysem na rynku energetycznym, wywołanym przez wojnę w Iranie. 

Więcej o: