Wojna w Iranie uderza w turystów w Europie. Pierwsze limity na paliwo lotnicze

Na lotniskach w Bolonii, mediolańskim Linate, w Treviso i Wenecji wprowadzono pierwsze ograniczenia dotyczące paliwa lotniczego - podała w sobotę agencja Ansa. To rezultat wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi, który w odwecie zablokował strategiczną cieśninę Ormuz i atakuje kraje Zatoki Perskiej.
Samolot pasażerski A320neo podczas tankowania na płycie lotniska w Mediolanie
Fot. orso bianco / Shutterstock

Jak poinformowała włoska agencja prasowa, spółka Air BP Italia, specjalizująca się w paliwach lotniczych i usługach związanych z obsługą tankowania samolotów wyjaśniła w wydanym komunikacie, że do 9 kwietnia na czterech lotniskach będą obowiązywać limity w dostępie do paliwa.

Zobacz wideo Konsekwencje zamknięcia Cieśniny Ormuz. Paliwo po 10 zł?

Priorytet w tankowaniu, zaznaczono, będą miały samoloty ratownictwa medycznego, loty państwowe oraz te trwające ponad 3 godziny. Dla wszystkich pozostałych przewidziano reglamentowaną dystrybucję paliwa.  

20 proc. światowego spożycia

Od 28 lutego trwają ataki sił zbrojnych Izraela i USA na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael oraz inne państwa regionu, uderzając zarówno w położone na ich terenie amerykańskie bazy wojskowe, jak też ważne obiekty przemysłowe, zwłaszcza petrochemiczne. Iran zablokował również cieśninę Ormuz.

Przepływa przez nią ropa i produkty naftowe stanowiące około 20 proc. światowego spożycia (ok. 20–21 mln baryłek dziennie), odpowiada ona też za ponad 25 proc. całkowitego światowego handlu ropą drogą morską. Szlak ten obsługuje również około 20 proc. światowego handlu skroplonym gazem ziemnym, głównie z Kataru.

Wielka Brytania zapowiedziała rozmieszczenie w Kuwejcie systemu obrony powietrznej Rapid Sentry, aby pomóc chronić interesy brytyjskie i kuwejckie w regionie Zatoki Perskiej - poinformowało w piątek biuro premiera Keira Starmera po jego rozmowie z następcą tronu Kuwejtu, księciem Sabahem al-Chalidem al-Sabahem.

Wyłącznie pomoc humanitarna

Przez cieśninę Ormuz przepływają niemal wyłącznie statki powiązane z Turcją i Japonią. Iran zezwolił także na tranzyt przez cieśninę statkom przewożącym towary pierwszej potrzeby i pomoc humanitarną - podała agencja Tasnim. Zgoda udzielona przez władze Iranu dotyczy jednostek kierujących się do irańskich portów, w tym tych znajdujących się obecnie na Morzu Omańskim.

Turecki minister transportu Abdulkadir Uraloglu poinformował, że już drugi statek należący do tureckiego armatora przepłynął przez Ormuz. Dodał, że w momencie wybuchu wojny w regionie znajdowało się 15 statków należących do tureckich armatorów, z których dwa zdołały dotąd przepłynąć przez cieśninę.

Czytaj także: Trump nie może wygrać wojny w Iranie. Z jednej ważnej przyczyny - pisze na Wyborcza.pl Timothy Snyder.

Więcej o: