Pasażerowie niemieckich linii lotniczych Lufthansa znowu muszą przygotować się na poważne utrudnienia. Związek zawodowy pilotów tej linii zapowiedział dwudniowy strajk.
Akcja ma rozpocząć się w najbliższy poniedziałek 13 kwietnia od razu po północy i potrwać do wtorku do godziny 23.59.
Nie wiadomo jeszcze, w jak dużym stopniu dotknie to rozkład lotów Lufthansy, ale trzeba liczyć się z poważnymi opóźnieniami i anulowaniem wielu połączeń.
Związek zawodowy pilotów Cockpit przekazał, że w związku z obecną sytuacją na Bliskim Wschodzie strajk nie obejmie lotów Lufthansy na trasach z Niemiec do Azerbejdżanu, Egiptu, Bahrajnu, Iraku, Izraela, Jemenu, Jordanii, Kataru, Kuwejtu, Libanu, Omanu, Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Już w piątek strajk w Lufthansie pokrzyżował plany wielu pasażerów
Prezes związku zawodowego Cockpit Andreas Pinheiro przekazał, że związek czuje się zmuszony do strajku, ponieważ strona pracodawców nie wykazuje w kilku sporach zbiorowych żadnej widocznej woli znalezienia rozwiązania.
„Pomimo świadomej rezygnacji z akcji strajkowych w okresie świąt wielkanocnych nie otrzymaliśmy żadnych poważnych propozycji. W tym czasie nie odnotowano żadnej reakcji ani widocznej gotowości do rozmów ze strony pracodawców" - ocenił.
Nie dalej jak w piątek strajkował już personel pokładowy Lufthansy. Doprowadziło to do odwołania setek lotów, co pokrzyżowało plany tysięcy pasażerów.