Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii we wtorek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,12 zł, benzyny 98 - 6,70 zł, a oleju napędowego - 7,58 zł. Oznacza to spadek wobec cen maksymalnych, które obowiązywały w weekend i poniedziałek. W ostatnich dniach cena maksymalna bezołowiowej benzyny 95 wynosiła 6,14 zł, benzyny 98 - 6,73 zł, a oleju napędowego - 7,68 zł.
Niższe ceny maksymalne oznaczają dostosowanie się polskiego rynku do utrzymującego się w ostatnich dniach trendu spadkowego. Sam minister energii Miłosz Motyka mówił, że jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie się uspokajała, to ceny paliw w Polsce będą spadać. Fakt, ceny ropy zaczęły ostatnio spadać, gdy ogłoszono zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie i otworzenie cieśniny Ormuz na żeglugę.
Ostatnie godziny przyniosły jednak znaczącą zmianę, które może doprowadzić do ponownego wzrostu cen - także na polskich stacjach paliw.
Jeszcze dziś ma rozpocząć się amerykańska blokada morska cieśniny Ormuz, zapowiedziana przez prezydenta Donalda Trumpa. Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA na Bliskim Wschodzie powiadomiło, że zablokowany zostanie ruch morski dla statków wpływających do portów irańskich i wypływających z nich. Działania te skomentował niewymieniony z nazwiska przedstawiciel armii irańskiej, który zapowiedział, że Teheran wdroży "stały mechanizm" kontroli cieśniny. Oznacza to prawdopodobnie dalszą eskalację konfliktu, co już wpłynęło na ceny ropy naftowej.
Około godz. 12:20 cena za baryłkę ropy Brent kosztuje 102,5 dol. Od ostatniej doby zdrożała, więc o 7,8 proc. Z kolei cena amerykańskiej ropy WTI rośnie o 8,3 proc. Za baryłkę trzeba zapłacić 104,5 dol. Dyrektor zarządzający Onyx Capital Group Jorge Montepeque prognozuje, że w tej sytuacji ropa może zdrożeć do 150 dolarów za baryłkę.
Zgodnie z przepisami resort energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka obowiązuje do najbliższego dnia roboczego włącznie. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
Przeczytaj też: "Donald Trump się wściekł. Blokuje cieśninę Ormuz. Ropa ostro w górę".