Oto zawody, dla których nie ma pracy. Jaka profesja jest dziś w cenie?

Najnowsze dane z rynku pracy są pesymistyczne. Spada zatrudnienie, podobnie jak liczba wakatów, a pracodawcy zyskują przewagę nad pracownikami w negocjacjach związanych z pensją i podwyżkami. Przedstawiciele niewielu zawodów mogą dziś czuć się bezpiecznie na rynku.
Praca (zdjęcie ilustracyjne)
Fot . Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Najświeższy Barometr Ofert Pracy (dane za 2026 rok), opracowywany przez Katedrę Ekonomii i Finansów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) podaje, że w Polsce spada liczba ofert pracy, a w trzech na cztery szerokie grupy zawodowe także utrzymuje się tendencja spadkowa w zatrudnieniu.  

Bezrobocie znów rośnie

Najmniej ofert dotyczy pracy fizycznej, co jest związane z automatyzacją przemysłu. Z całej Polski płyną dane o zwolnieniach magazynierów czy pracowników taśm produkcyjnych. Pozytywna tendencja (delikatne wzrosty w ogłoszeniach) jest widoczna jedynie w zawodach wymagających wykształcenia ścisłego.

Zobacz wideo

Zdaniem analityków wynika to z pogarszającej się koniunktury gospodarczej, co pogłębia proinflacyjny szok podażowy na rynku energii związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie. "W lutym stopa bezrobocia rejestrowanego (czyli bez uwzględnienia prac sezonowych) wzrosła do 5,8 proc. Choć w ujęciu historycznym pozostaje niska, liczba bezrobotnych jest wyraźnie wyższa niż rok temu" - zauważają autorzy. Co ważne, eksperci z rynku pracy wskazują, że dane na temat bezrobocia trudno odczytywać w ujęciu historycznym ze względu na kryzys demograficzny w Polsce.  

Autorzy podkreślają, że spadek liczby ofert pracy i wzrost bezrobocia sprzyjają kształtowaniu się rynku pracodawcy, co osłabia pozycję negocjacyjną pracowników i obniża perspektywę podwyżek. 

"W takich warunkach podnoszenie kwalifikacji staje się kluczowe" - piszą badacze.

Grafik, prawnik i bankowiec w odwrocie

O pracę obecnie najtrudniej w województwach: 

  • pomorskim, wielkopolskim i lubelskim

A najłatwiej w: 

  • podlaskim, lubuskim i opolskim   

Zawody, które obecnie przeżywają renesans i jest na nie zapotrzebowanie, to te powiązane z naukami ścisłymi. Potrzeba inżynierów, specjalistów ds. bezpieczeństwa i higieny pracy, architektów, administratorów systemów teleinformatycznych. 

Natomiast najmniejsze zapotrzebowanie jest obecnie w handlu i usługach, gdzie trwają zwolnienia, a koniunktura się pogarsza. Dotyczy to też pracowników sektora bankowego, prawników i grafików. Zadania najniżej wykwalifikowanej kadry z tych branż przejmuje sztuczna inteligencja. Wzrosty zatrudnienia widać w nieruchomościach, marketingu i działach zarządzania zasobami ludzkimi. 

Co ciekawe, ożywienie utrzymuje się w turystyce oraz w logistyce. Jest o tyle zaskakujące, że wojna na Bliskim Wschodzie krzyżuje plany wycieczkowe w turystyce zagranicznej. Mimo to autorzy raportu podkreślają: "W branży turystycznej sytuacja na rynku zatrudnienia jest dobra, a aktywność pracodawców pozostaje na wysokim poziomie." 

Więcej o: