110 miliardów dolarów na stole. Jest zielone światło dla przejęcia właściciela TVN

Największa fuzja w branży rozrywkowej jest o krok od sfinalizowania. Udziałowcy Warner Bros. Discovery zdecydowaną większością głosów poparli sprzedaż spółki koncernowi Paramount Skydance. Na drodze do finalizacji umowy za 110 miliardów dolarów stoją już tylko organy regulacyjne.
Warner Bros Discovery
Fot. REUTERS/Mike Blake

To kolejny krok do sfinalizowania jednej z największych transakcji w historii branży rozrywkowej – przejęcia Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance. Fuzję wartą 110 miliardów dolarów poparli akcjonariusze. Decyzję podjęto na specjalnym walnym zgromadzeniu zwołanym przez spółkę.

Transakcja za 110 miliardów dolarów

Zgodnie z umową Paramount Skydance nabędzie całość koncernu WBD za cenę 31 dolarów za akcję. Przejęcie umożliwi Paramount Skydance pozyskanie platformy streamingowej Max (wcześniej HBO Max), stacji telewizyjnych (CNN, TNT czy polski TVN). Do nowego właściciela trafią również potężne studia filmowe i telewizyjne należące do WBD.

Zobacz wideo Trump niby nie inwestuje w Hollywood i w media, ale...

„Wstępne wyniki głosowania przeprowadzonego na dzisiejszym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu wskazują, że akcjonariusze WBD zdecydowaną większością głosów zatwierdzili przyjęcie umowy o fuzji z Paramount (Skydance)" – napisała firma w komunikacie.

Przejęcie tak, sute odprawy niekoniecznie

Akcjonariusze nie byli jednak zachwyceni pomysłem wysokiej odprawy dla prezesa WBD Davida Zaslava oraz innych członków zarządu. Wynagrodzenie określane jako „złoty spadochron" miało wynieść łącznie nawet 887 milionów dolarów. To ponad 552 miliony dolarów w akcjach, gotówce i świadczeniach oraz ponad 335 mln dolarów zwrotu podatku. 

Firma doradcza Institutional Shareholder Services (ISS) wezwała wcześniej akcjonariuszy do odrzucenia problematycznej wypłaty z fuzji dla Zaslava, określając ją jako „niezgodną z powszechną praktyką rynkową". Z kolei inna firma doradcza Glass Lewis uznała zwrot podatku dla prezesa za „znaczny i niepotrzebny koszt dla akcjonariuszy".

Choć głosowanie w sprawie odrzucenia odprawy ma charakter niewiążący, akcjonariusze już wcześniej sięgali po taką formę protestu. Sprzeciwili się na przykład przyznaniu Zaslavowi pakietu wynagrodzeń za 2024 rok o wartości 51,9 mln dolarów. Wytykano wówczas gigantyczną przepaść w płacach: prezes WBD zarabiał blisko 400 razy więcej (stosunek 398 do 1) niż przeciętny pracownik firmy, którego roczna pensja wynosiła niewiele ponad 130 tys. dolarów.

Zgodnie z harmonogramem fuzja ma zostać sfinalizowana do III kwartału tego roku, ale na drodze do jej zamknięcia wciąż stoją organy regulacyjne. Amerykański Departament Sprawiedliwości już w marcu zapowiadał szczegółowe zbadanie umowy, a wstępne dochodzenie wszczął również Brytyjski Urząd ds. Konkurencji i Rynków (CMA).

Sama transakcja budzi zresztą spory opór społeczny. W otwartym liście sprzeciwiło się jej ponad tysiąc przedstawicieli branży filmowej, a burmistrz Nowego Jorku, Zohran Mamdani, ostrzegał, że połączenie gigantów zagraża tysiącom miejsc pracy.

Czytaj też: Wielka fuzja gigantów medialnych. Filmowcy wystosowali list otwarty. "Jednoznaczny sprzeciw"

Więcej o: