Bogdanka z problemami. Chodzi o ceny węgla, ale nie tylko. "Bardzo trudno konkurować"

Kopalnia węgla kamiennego Bogdanka choć wciąż pozostaje rentowna, to musi się mierzyć z wyzwaniami związanymi z kosztami, wolumenem sprzedaży oraz cenami. Wiceprezes spółki Sławomir Krenczyk ma nadzieję na rozwiązania rządowe, które zapewniłyby wszystkim podmiotom z branży górniczej równe szanse.
kopalnia Bogdanka
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Wiceprezes Bogdanki wypowiadał się na tematy związane z zakładem oraz branżą w trakcie debaty o górnictwie podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jak zaznaczył, największym wyzwaniem są ceny węgla energetycznego w kraju.

Bogdanka wciąż sobie radzi

- Jeżeli chodzi o pracę na kosztach, to w Bogdance umiemy to robić od wielu lat, również w trudnym otoczeniu ekonomicznym, jakie mamy obecnie. Pracujemy nad optymalizacją harmonogramów, produkcji, nad zmniejszeniem zużycia energii, identyfikujemy i eliminujemy nieefektywne procesy, optymalizujemy logistykę, wykorzystanie maszyn, łańcuchy dostaw. Zwiększamy elastyczność naszego biznesu - powiedział Krenczyk.

Zobacz wideo Hubert Różyk: Dziś potrzebujemy wiedzieć, w jakie sektory gospodarki powinniśmy inwestować

Jak stwierdził wszystkie te elementy wpływają na wzmocnienie na rynku pozycji Bogdanki. - Gdybyśmy tę ciężką pracę całej załogi Bogdanki wycenili w pieniądzu, to bym powiedział, to w 2025 roku było to 146,5 mln zł oszczędności. Koszty to jeden składnik, właściwie w całości zależny od nas, którym możemy zarządzać i to robimy - stwierdził.

Ceny węgla nie napawają optymizmem

Jak wyjaśnił wiceprezes, wolumen sprzedaży w większym stopniu zależy od kopalni. Pozytywnie ocenił wieloletnie kontrakty i bardzo dobrą grupę odbiorców. - Korzystamy też z tego, że jesteśmy częścią grupy kapitałowej Enea i nasi odbiorcy to są również nasi akcjonariusze. Pozyskujemy nowych odbiorców, zwiększamy sprzedaż poza grupą. Cały czas dosyć intensywnie, żeby nie powiedzieć nawet agresywnie, sprzedajemy nasze produkty za granicą. Jesteśmy obecni na Słowacji i w Ukrainie - ocenił.

Za obecnie najtrudniejsze uznał ceny węgla energetycznego w Polsce. Według szacunków wiceprezesa Bogdanki to średnio około 15 proc. mniej od benchmarku międzynarodowego. - Bogdanka jest przedsiębiorstwem przygotowanym do tego, by konkurować z rynkiem międzynarodowym, natomiast jest nam dzisiaj bardzo trudno konkurować z cenami znacznie niższymi niż koszty produkcji w całym sektorze. A nawet momentami niż koszty produkcji u nas w najbardziej efektywnej kopalni - podkreślił Krenczyk. Jego zdaniem jest to efekt uboczny systemu państwowego wsparcia dla górnictwa śląskiego.

- Jest to system uzasadniony. Chcemy mieć zagospodarowane kwestie społeczne i bezpieczeństwo energetyczne poprzez dostęp do węgla energetycznego także z tego kierunku. Niestety ten system powoduje presję cenową, którą dzisiaj dla nas, jedynej tak dużej kopalni węgla w Polsce, która nie korzysta z dopłat bezpośrednich państwa, jest najpoważniejszym problemem - wyjaśnił wiceprezes.

Wspomniał również, że przedstawiciele Bogdanki apelowali, żeby rozwiązania rządowe gwarantowały równe szanse dla wszystkich, a także minimalizowały lub likwidowały efekt zaniżania cen przez uśrednianie cen różnych asortymentów. Mogłoby to premiować kopalnie, które konkurują efektywnością, a nie odpornością na system. - Wiem, że nasze argumenty są dzisiaj mocno analizowane i prosimy o szybkie decyzje - podsumował.

Czytaj też: Polska kończy z węglem. Przetrwa tylko jedna kopalnia? "Ma być bezpiecznikiem"

Więcej o: