Spada wprawdzie z roku na rok liczba dzieci przystępujących do pierwszej komunii, ale z pewnością nie spada hojność gości zaproszonych na tę uroczystość. Najnowsze badanie przeprowadzone przez UCE Research i Briju "Komunijne prezenty Polaków. Trendy 2026" pokazuje, ile jesteśmy skłonni dać do koperty i jakiego rodzaju prezenty są najpopularniejsze. Badanie przeprowadzono na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1004 dorosłych Polaków w wieku 18-80 lat.
Pieniądze to wciąż nieodzowna "komunijna tradycja". Na pytanie o kwotę, którą byliby skłonni umieścić w kopercie, jako prezent dla dziecka, gdyby zostali zaproszeni na uroczystość, najwięcej ankietowanych (28,4 proc.) wskazało sumę od 401 do 600 zł. Chodzi przy tym o sytuację, gdy pytana osoba nie zalicza się do chrzestnych ani dziadków. Sondaż pozwalał na wybór 8 przedziałów kwotowych.
Na drugim miejscu (24,4 proc. respondentów) znalazł się przedział 201-400 zł. 12,5 proc. wskazało na kwotę 801-1000 zł, a 9 proc. na 601-800 zł. Najmniejszą kwotę (do 200 zł) wskazało tylko 8,4 proc. ankietowanych.
Mniejszą popularnością cieszyły się również wyższe sumy. 5,8 proc. pytanych byłoby skłonnych dać od 1001 do 1500 zł, 2,7 proc. od 1501- 2000 zł, natomiast na najhojniejszy gest powyżej 2000 zł zdecydowałoby się 1,2 proc. respondentów. Niezdecydowanych, co do ilości pieniędzy było 7,6 proc. uczestników badania.
Jak wskazują autorzy badania, wyniki pokazują na różnice w zamożności obywateli, ale to nie jest jedyny czynnik. "W grę wchodzą też kwestie światopoglądowe, lokalne obyczaje, czy też stopień zażyłości zaproszonego z rodzicami dziecka i nim samym. Decyduje zatem nie tylko ekonomia, ale również emocje i kontekst społeczno-kulturowy. Myślę, że znaczna część badanych biorących pod uwagę te czynniki znalazła się w grupie, która nie potrafiła jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie" - wyjaśnił Piotr Biela z Briju.
Badanie pokazało też, jakie są ulubione prezenty komunijne. Aż 57 proc. ankietowanych wciąż najchętniej wręczyłoby właśnie gotówkę. Na pozostałych miejscach znalazły się biżuteria (21,8 proc.), symbol religijny (17,9 proc.), rower lub sprzęt sportowy (11,4 proc.), smartfon (10,3 proc.) czy Pismo Święte lub święty obrazek (9,1 proc.). Laptop lub tablet wskazało 6,9 proc. respondentów, książkę 6,2 proc., a konsolę albo gry 4,1 proc. "Nie wiem" odpowiedziało 5,4 proc. i tylko 0,8 proc. stwierdziło, że nie jest za dawaniem prezentów z takiej okazji.
Jak zauważył Marcin Gruszka, rzecznik Allegro, największe wzrosty w zakupach firma odnotowuje tuż po majówce, ale też pod koniec maja i czerwca. W tym drugim terminie są to niejednokrotnie zaplanowane wspólnie przez rodziców i dzieci wydatki z komunijnych pieniędzy. Zwiększone zainteresowanie w maju odnotowują także sklepy z elektroniką, a od kilku sezonów wśród hitów postkomunijnych są hulajnogi elektryczne. Spadła natomiast sprzedaż rowerów oraz tańszych dronów.
Czytaj też:Nowa moda. Oto hit tegorocznych komunii. Trzeba głębiej sięgnąć do portfela