Wiceprezeska NBP bez nominacji. Donald Tusk nie podpisał. "To kluczowa postać"

Po trzech miesiącach Donald Tusk zdecydował, że nie podpisze kontrasygnaty nominacji dla dotychczasowej zastępczyni prezesa NBP, Marty Kightley. O sprawie poinformował Onet. Jak dowiedział się portal od Kancelarii Prezydenta, premier odmówił podpisu pod wszystkimi nominacjami do zarządu banku centralnego.
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

6-letnia kadencja Marty Kightley, wiceszefowej Narodowego Banku Polskiego, zakończyła się 8 marca. Miesiąc przed wygaśnięciem prezes banku Adam Glapiński wystąpił o przedłużenie kadencji, a prezydent już 3 lutego wysłał projekt postanowienia w tej sprawie do Kancelarii Premiera, gdzie dokument czekał na podpis. Jednak Kancelaria zwróciła pismo od prezydenta z prośbą o kontrasygnatę nominacji.

Przedłużenie mandatu dla wiceprezeski

"To kluczowa postać w NBP. Prawa ręka prezesa i jeśli chodzi o zarządzanie bankiem najważniejsza osoba" - wyjaśniło źródło Onetu w NBP. Jak przypomniał portal, na początku marca zarząd NBP opuścił Piotr Pogonowski, były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zarząd NBP ma teraz minimalną ustawową liczbę członków, czyli sześć osób. Gdyby ta liczba nie została uzupełniona przed listopadem, to spadłaby poniżej wymaganej przepisami - wtedy właśnie bowiem kończy się kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego.

Zobacz wideo Magiczne myślenie Glapińskiego przy ratowaniu Nawrockiego

Według Onetu relacje między premierem a prezesem NBP jeszcze na początku roku były poprawne, ale pogorszyć je miał udział Adama Glapińskiego w przygotowanym wspólnie z prezydentem projekcie "SAFE 0 proc.". Jak potwierdził portalowi jeden z przedstawicieli rządu, "nastąpił impas i utrata zaufania do Glapińskiego".

SAFE 0 proc. ciągle w grze?

SAFE 0 proc. miało być alternatywą dla unijnej pożyczki. Pieniądze przeznaczone na obronność pochodziłyby z zysku NBP (wynikającego z rosnącej wyceny rynkowej polskich rezerw złota i walut). Już na początku pomysł spotkał się z krytyką ze strony rządu. Minister finansów Andrzej Domański ocenił, że projekt ma być jedynie wytłumaczeniem dla prezydenckiego weta wobec europejskiego funduszu SAFE. Tymczasem bank centralny odnotował w 2025 roku ogólną kwotę strat w wysokości 35,74 mld zł.

Koalicja nie zamyka się jednak całkiem na to rozwiązanie. W ubiegły piątek (8 maja), tuż przed podpisaniem umowy pożyczkowej w programie SAFE, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że chciałby kontynuowania prac nad propozycją PSL projektu ustawy, który jest poprawioną wersją prezydenckiego rozwiązania. - Rozmawiamy również o takim przedłożeniu, żeby to było przedłożenie rządowe wniesione przeze mnie na Radę Ministrów - stwierdził wiceminister i szef MON.

Czytaj też:NBP oficjalnie podał dane za 2025 rok. Takiej straty jeszcze nie było

Więcej o: