Prawo jazdy łatwiejsze do zdobycia? Chcą rewolucji. "Bezpieczeństwo priorytetem"

Koniec z wykuwaniem tysięcy pytań na pamięć i manewrami "pod linijkę"? Resort infrastruktury zapowiada rewolucję w egzaminach na prawo jazdy. Panuje drastycznie odchudzić bazę pytań teoretycznych, a w przypadku części praktycznej - zlikwidować znienawidzony przez wielu kursantów plac manewrowy.
Egzamin na prawo jazdy (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

– Ten rząd nie boi się odważnych decyzji, bezpieczeństwo na drogach jest naszym absolutnym priorytetem – stwierdził wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu, Stanisław Bukowiec, w trakcie czwartkowego (14 maja) posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury.

Reforma podzielona na dwa etapy

Jak wyjaśnił wiceminister, dogłębna reforma systemu szkolenia i egzaminowania będzie podzielona na dwa etapy. Pierwszy z nich to uproszczenie samego procesu sprawdzania wiedzy i nałożenie większego nacisku na praktyczne umiejętności kursantów. Bukowiec przypomniał przy tym, że ostatnia istotna zmiana w polskim systemie egzaminowania miała miejsce aż 13 lat temu.

Zobacz wideo Drift na ulicach Legnicy. 19-latka straciła prawo jazdy

Wśród propozycji resortu znalazło się m.in. utworzenie centralnego ośrodka egzaminowania w podległym ministerstwu Instytucie Transportu Samochodowego. Miałoby ono docelowo zarządzać bazą pytań oraz przejąć zadania dotychczasowej komisji weryfikującej i rekomendującej ich treść.

– Przy centrum egzaminowania powstanie rada konsultacyjna jako organ doradczy skupiający ekspertów z branży szkoleniowej, egzaminacyjnej i środowisk bezpieczeństwa ruchu drogowego – powiedział Bukowiec.

Zapowiedział również, że pytania opracowane przez specjalistów będą pilotażowo testowane, a następnie w całości udostępniane publicznie. Baza ma stać się dynamiczna, czyli dostosowywana na bieżąco do zmian prawnych i codziennych realiów drogowych.

 – Zreformujemy też sam egzamin teoretyczny, ograniczając drastycznie liczbę pytań w bazie z obecnych ponad 3,5 tys. do ok. 1,5 tys. i podnosząc ich ogólną jakość – stwierdził wiceminister. Nowe pytania mają być proste, jednoznaczne i sprawdzające, czy kandydat faktycznie umie przewidywać zagrożenia, podejmować właściwe decyzje i bezpiecznie zachowywać się w realnych sytuacjach na drodze.

Likwidacja części na placu manewrowym

Poważne i długo wyczekiwane zmiany dotyczyłyby egzaminu praktycznego. Dla najpopularniejszych kategorii B i B1 resort proponuje całkowitą likwidację części na placu manewrowym. Minister podkreślił, że Polska należy dziś do nielicznych krajów unijnych, które takiego sprawdzianu na placu nadal wymagają.

– Manewry pod tzw. linijkę nie mają przełożenia na codzienną jazdę, a dokładnie te same umiejętności egzaminator może z powodzeniem ocenić w ruchu miejskim – zaznaczył pełnomocnik rządu.

Zdaniem polityka obecny system szkolenia przygotowuje kursantów wyłącznie do zdania egzaminu, a nie do faktycznie bezpiecznej jazdy. – I to jest fundamentalny problem, który chcemy wreszcie rozwiązać – powiedział.

Projekt zmian został wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów pod koniec kwietnia. Jego oficjalne przyjęcie przez rząd planowane jest w II kwartale. – Szczegóły są obecnie przedmiotem intensywnych prac w Ministerstwie Infrastruktury, a planowane wejście w życie nowych przepisów to 1 stycznia 2027 roku – przekazał Bukowiec.

Realizacja europejskiej dyrektywy

Wiceminister wspomniał również, że drugi etap reformy będzie stanowić realizację europejskiej dyrektywy z października 2025 r. w sprawie praw jazdy, którą wszystkie państwa członkowskie mają obowiązek wdrożyć do listopada 2028 roku. Zaledwie rok później nowe unijne przepisy powinny już w pełni obowiązywać.

– Najważniejsze z nich to: nowoczesne treści egzaminacyjne i szkoleniowe, nowe kryteria oceny na egzaminie praktycznym, ekologiczny styl jazdy, w pełni cyfrowe prawo jazdy, transgraniczne egzekwowanie zakazów prowadzenia pojazdów oraz egzamin z percepcji ryzyka – wyliczał polityk.

Wymagane rozwiązania, które są już w Polsce wprowadzane, to właśnie m.in. modernizacja treści pytań, nacisk na realne umiejętności oraz adaptacja nowych technologii. Wdrożenie dyrektywy będzie wymagało od nas kompleksowej rewizji programów szkoleniowych, materiałów dydaktycznych i samych kryteriów egzaminacyjnych. Jak zapewnił wiceminister, spotkanie w sejmowej komisji i zgłoszone na nim uwagi zostaną wzięte pod uwagę w dalszych pracach legislacyjnych, jeżeli tylko będą służyć temu, by kierowca wyjeżdżał na polskie drogi naprawdę dobrze przygotowany.

Warto dodać, że już 4 września wejdzie w życie 2-letni okres próbny dla nowych kierowców, którzy po raz pierwszy uzyskają prawo jazdy kategorii B. Bukowiec przypomniał również podczas spotkania, że 2025 rok był najbezpieczniejszym w polskiej historii, a liczba ofiar śmiertelnych na drogach spadła o prawie 13 proc. (do 1660 osób). Zmniejszyła się także ogólna liczba wypadków i rannych. Od 2019 roku zredukowano u nas liczbę ofiar o imponujące 43 proc., co jest najlepszym wynikiem w całej UE.

– Nasz kraj jako jedyny w Europie ma dziś realną szansę osiągnąć wyznaczony cel 50 proc. redukcji liczby ofiar do 2030 roku – zaznaczył z dumą wiceminister.

Czytaj też: Duże zmiany w prawach jazdy, dowodach rejestracyjnych i mObywatelu. Jest projekt nowelizacji prawa

Więcej o: