Administracja Donalda Trumpa kolejny raz zawiesiła sankcje na nabywców rosyjskiej ropy naftowej - wieczorem w poniedziałek (18 maja) decyzję ogłosił sekretarz Scott Bessent.
We wpisie w sieci społecznościowej X poinformował, że decyzja "zapewni najbardziej narażonym państwom możliwość tymczasowego dostępu do rosyjskiej ropy, która obecnie utknęła na morzu". Formalnie decyzja zwalnia z sankcji wszelkie transakcje sprzedaży rosyjskiej ropy naftowej załadowanej już na tankowce.
Bessent dodał, że zawieszenie sankcji na ropę naftową z Rosji ma stabilizować rynek fizycznych dostaw surowca i pomoże przekierować dostawy do państw, które najbardziej potrzebują teraz ropy naftowej, utrudniając Chinom gromadzenie surowca kupowanego z rabatem.
Wcześniej o planach kolejnego zawieszenia amerykańskich sankcji na ropę naftową z Rosji napisała agencja Reuters, powołując się na anonimowe źródło.
To już trzecie zawieszenie przez USA sankcji na rosyjską ropę naftową w trakcie trwającej od końca lutego wojny w Iranie.
Pierwszy raz Departament Skarbu USA zawiesił na 30 dni sankcje na rosyjską ropę naftową załadowaną na tankowce w połowie marca. Sekretarz skarbu Scott Bessent tłumaczył wtedy, że w ten sposób Waszyngton chce powstrzymać galopadę cen surowca w trakcie konfliktu.
Ulgi dla nafciarzy Putina skończyły się w połowie kwietnia i wtedy Bessent na konferencji prasowej w Białym Domu zapewniał, że nie zostaną przedłużone. Jednak już dwa dni później Departament Skarbu ponownie zwolnił na 30 dni z sankcji ropę naftową z Rosji.
Potem Bessent tłumaczył, że zmienił zdanie, gdyż prosili o to przedstawiciele wielu państw, którzy przyjechali do Waszyngtonu na doroczne narady Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Ponad 10 najbardziej bezbronnych i najbiedniejszych krajów przyszło do mnie, pytając: "czy możesz nam pomóc?" To było dla tych bezbronnych i biednych krajów. Ale nie mogę sobie wyobrazić, abyśmy kolejny raz przedłużyli [zawieszenie sankcji]
- mówił Scott Bessent w wywiadzie dla agencji prasowej AP z 24 kwietnia.
To drugie zawieszenie sankcji na ropę naftową z Rosji wygasło w ostatnią sobotę. A skoro kolejny raz zostało przedłużone, to oznacza, że sekretarz skarbu USA ponownie zaprzeczył własnym deklaracjom.
Każdorazowo zawieszenie amerykańskich sankcji na ropę naftową z Rosji umożliwia nafciarzom Władimira Putina sprzedaż bez problemów surowca wartego ponad 10 mld dol. A to oznaczać powinno napływ strumienia petrodolarów do kasy Kremla i poprawę sytuacji gospodarczej w Rosji.
Oficjalne rosyjskie statystyki wskazują, że już w marcu - w pierwszym miesiącu wojny w Iranie - wzrost gospodarczy w Rosji wyniósł 1,8 proc., podczas gdy w dwóch pierwszych miesiącach roku gospodarka Rosji kurczyła się.
Rosną również dochody rosyjskiego fiskusa z podatków od ropy naftowej i gazu, ale na razie w skali mniejszej niż przewidywano.