Abonament RTV od lat budzi skrajne emocje oraz wywołuje wiele pytań dotyczących obowiązujących formalności. Największe problemy pojawiają się zwykle wtedy, gdy ktoś chce wyrejestrować odbiornik i zakończyć obowiązek opłat. Głośna sprawa rozpatrywana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach pokazała, że przepisy mogą być interpretowane różnie. Sąd zwrócił uwagę, że nadmierny formalizm nie powinien działać na niekorzyść obywatela.
Sprawa rozpoczęła się jeszcze w 2016 roku, gdy pewien mężczyzna postanowił wyrejestrować telewizor. Wysłał do Poczty Polskiej list polecony, w którym poinformował o zaprzestaniu korzystania z odbiornika. Nie użył jednak formularza dostępnego w internecie ani nie złożył dokumentów osobiście w placówce pocztowej. Poczta Polska uznała, że takie zgłoszenie nie spełnia wymaganych formalności. Mimo wysłanego pisma, abonent został obciążony zaległymi opłatami w wysokości 2252,82 zł wraz z odsetkami. Ostatecznie spór zakończył się postępowaniem egzekucyjnym i wyegzekwowaniem pieniędzy z rachunku bankowego mężczyzny.
Mężczyzna nie zgodził się z decyzją Poczty Polskiej i skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. W swojej skardze podkreślał, że brak możliwości wyrejestrowania odbiornika zwykłym pismem może naruszać prawa obywatelskie. Zwracał uwagę szczególnie na osoby starsze, chore oraz tych, którzy nie korzystają z internetu. Do sprawy przyłączył się również Rzecznik Praw Obywatelskich.
Obywatel wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, wnioskując o uchylenie postanowień w swej sprawie. Jego zdaniem, wyłączenie możliwości pisemnego wyrejestrowania odbiorników narusza prawa obywatelskie, zwłaszcza co do osób niemobilnych, które nie mogą przybyć do placówki operatora oraz tych bez dostępu do Internetu
- czytamy w Biuletynie Informacji Publicznej RPO. Rzecznik uznał, że przepisy dotyczące wyrejestrowania odbiorników są nieprecyzyjne i prowadzą do nadmiernego formalizmu. RPO podkreślił, że państwo powinno zapewnić obywatelom różne sposoby zgłaszania wyrejestrowania odbiornika. Nie każdy ma bowiem możliwość pobrania formularza z internetu lub osobistego stawienia się w placówce pocztowej.
Skoro przepisy budzą uzasadnione zastrzeżenia konstytucyjne, a ponadto nie przewidują procedury, w której Poczta Polska otrzymuje od obywatela zawiadomienie, wskazujące na wolę wyrejestrowania odbiornika w innej formie niż formularzowa, to obywatel nie powinien ponosić negatywnych konsekwencji takiego stanu
- podkreślił RPO.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach przyznał rację obywatelowi i uchylił decyzję Poczty Polskiej. Sąd uznał, że w tej sprawie brak urzędowego formularza nie powinien automatycznie oznaczać nieskutecznego wyrejestrowania telewizora. WSA stwierdził, że pisemne oświadczenie abonenta należało potraktować jako skuteczne zgłoszenie. Zdaniem sądu Poczta Polska powinna umożliwić obywatelowi uzupełnienie formalności albo przesłać odpowiedni formularz do podpisania. W ocenie WSA obywatel nie może automatycznie tracić swoich praw wyłącznie z powodu niewłaściwej formy zgłoszenia.
Wyrok może być natomiast istotnym argumentem dla osób znajdujących się w podobnej sytuacji i mieć realny wpływ na sposób interpretowania bliźniaczych spraw dotyczących rezygnacji z abonamentu RTV.