Chcą jechać razem do sanatorium. O tym już nie decyduje NFZ. Tu liczy się czas

Wyjazd do sanatorium z bliską osobą interesuje wielu kuracjuszy planujących leczenie uzdrowiskowe. W praktyce możliwości są większe, niż mogłoby się wydawać, lecz trzeba samemu zadbać o formalności. Jak zatem wygląda procedura i od czego zależą decyzje?
Pokój w sanatorium - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Wyborcza.pl

Dla wielu osób pobyt w sanatorium oznacza nie tylko zabiegi, ale również kilkutygodniowy wyjazd z dala od domu. Nic więc dziwnego, że część kuracjuszy chciałaby dzielić ten czas z małżonkiem, rodzeństwem lub przyjacielem. Choć przepisy nie przewidują specjalnych uprawnień dla takich osób, istnieją rozwiązania, które mogą zwiększyć szanse na wspólny pobyt.

Zobacz wideo 238 dni - tyle średnio czeka się na wizytę u psychiatry dziecięcego na NFZ

Jak wyjechać do sanatorium z mężem lub koleżanką? Wniosek do NFZ może pomóc

Wiele osób zastanawia się, czy możliwy jest wspólny wyjazd do sanatorium z mężem, żoną, siostrą lub koleżanką. Takie rozwiązanie jest dopuszczalne, jednak nie wynika z żadnego przepisu gwarantującego wspólny turnus. Każde skierowanie rozpatrywane jest indywidualnie, a podstawą decyzji pozostają wskazania medyczne. Osoby, które otrzymały skierowania w podobnym czasie i zostały zakwalifikowane do leczenia o tym samym profilu, mają większe szanse na wspólny wyjazd. Dlatego warto zadbać o formalności już na początku całej procedury.

Wspólny wyjazd do sanatorium z NFZ wymaga formalności. Liczy się odpowiedni termin

Po otrzymaniu skierowań warto złożyć do właściwego oddziału NFZ pisemny wniosek o połączenie spraw. W dokumencie należy podać dane obu osób, numery skierowań oraz uzasadnienie prośby. Może ono dotyczyć wspólnej podróży, wieku, stanu zdrowia lub potrzeby wzajemnego wsparcia podczas pobytu. Ważne jest również, aby dokumenty trafiły do Funduszu możliwie w tym samym czasie. NFZ może uwzględnić taki wniosek, jeśli pozwalają na to względy medyczne oraz organizacyjne. Nie oznacza to jednak automatycznej zgody na wspólny pobyt.

Obowiązujące przepisy (...) nie regulują kwestii dotyczących wyjazdu małżeństw do sanatoriów uzdrowiskowych

- wskazuje Paweł Florek, rzecznik prasowy NFZ, w rozmowie z portalem Fakt. NFZ nie ma zatem nie ma prawnego obowiązku łączenia skierowań.

Pokój dla małżeństw w sanatorium nie jest gwarantowany. Decyduje liczba wolnych miejsc

Nawet jeśli dwie osoby otrzymają skierowanie do tego samego uzdrowiska i na ten sam termin, nie oznacza to jeszcze wspólnego zakwaterowania. O przydziale pokoi decyduje już konkretne sanatorium. W wielu ośrodkach liczba pokoi dwuosobowych jest ograniczona, dlatego warto jak najszybciej skontaktować się z placówką po otrzymaniu decyzji o leczeniu. Wcześniejsze zgłoszenie prośby może zwiększyć szanse na pozytywne rozpatrzenie. Sanatoria często starają się uwzględniać potrzeby małżeństw i bliskich osób, jednak nie mają obowiązku zapewnienia im wspólnego pokoju. Wszystko zależy od dostępności miejsc w danym terminie.

Eksperci zajmujący się leczeniem uzdrowiskowym wskazują, że rozdzielenie małżonków lub bliskich osób bywa przyczyną rezygnacji z przyznanego turnusu. Dla wielu kuracjuszy wspólna podróż i pobyt mają duże znaczenie organizacyjne oraz psychologiczne. Jednocześnie NFZ przypomina, że leczenie uzdrowiskowe przyznawane jest indywidualnie. Oznacza to, że potrzeby zdrowotne pacjentów zawsze pozostają najważniejszym kryterium podczas kierowania do sanatorium.

Więcej o: