Katastrofa naturalna, zamach terrorystyczny, czyjeś agresywne zachowanie, albo głupi żart. Czasem niewiele trzeba, by tłum ludzi ogarnęła panika. Przy całej złożoności ludzkiej psychiki, naszych zachowań w tłumie przewidzieć nie jest łatwo.
Naukowcy z Francji zbudowali model zachowania pieszych , koncentrując się na sposobie, w jaki przetwarzamy informacje wzrokowe. Komputer oblicza reakcje ludzi na rosnącą liczbę innych ludzi dookoła. Maszyna bierze pod uwagę nie tylko interakcje dwóch osób, ale przede wszystkim - coraz bardziej złożone relacje w coraz większych grupach osób. Twórcom modelu udało się zastosować algorytmy, które - jak wynika z badań ludzkiego postrzegania - nasz mózg stosuje przy przetwarzaniu obrazów i nawigowaniu w tłumie. Praca na ten temat została opublikowana w kwietniu w prestiżowym magazynie "PNAS".
Komputer uwzględnia różne przeszkody terenowe, a także ruch kierowany z sygnalizacją świetlną, która powoduje, że rzeka ludzi rozbija się na regularne fale.
Jak się okazało, model świetnie przewiduje moment, w którym zagęszczenie pieszych wywołuje chaos i panikę, prowadzące do tratowania się nawzajem i ofiar śmiertelnych, tak jak działo się to na zeszłorocznej Love Parade w niemieckim Duisburgu. Tak jak na Love Parade, krytyczne są wszelkie wąskie gardła, czyli miejsca gdzie tłum gwałtownie się zagęszcza i blokuje. To tam przypadki klaustrofobii, niepokoju lub duszności mogą powodować paniczne zachowania ludzi. To tam głupi żart o bombie może wywołać wybuch zbiorowego szaleństwa.
W modelu widać, jak poszczególne osoby przestają zachowywać się w sposób skoordynowany i przewidywalny dla innych pieszych - gwałtownie usiłują zawracać pod prąd, napierają na innych, popychają słabszych. Dezorientacja i strach udzielają się pozostałym.
Projektanci stadionów i innych przestrzeni publicznych, które mogą stać się świadkami dużych zgromadzeń, będą mogli dzięki nowemu modelowi przetestować planowane trasy ewakuacyjne. I zaprojektować je naprawdę optymalnie. Lepiej, żeby, szalejąc ze strachu, tratowały się wyłącznie ludziki w pamięci komputera.